7 nawyków skutecznego działania – Stephen Covey

7-nawyków-skutecznego-działania

Przeczytałem ostatnio książkę Stephena Coveya pod tytułem “7 nawyków skutecznego działania” i musze przyznać, że bardzo mi się podobała. Z tego względu postanowiłem nieco ją Wam przybliżyć. Na początku chcę Wam powiedzieć, że nie mam wiele czasu na rozwój osobisty, czytanie czy też nawet pisanie dla Was tekstów. Pracuje 5 dni w tygodniu po 11 godzin na budowie jako elektryk. Znalazłem jednak metodę na naukę w trakcie pracy, Słucham audiobooków. Jest to świetna metoda, ponieważ mogę pracować i jednocześnie przyswajać wiedzę, Nie mówię tego żeby się chwalić (no dobra podnoszę sobie poczucie własnej wartości), lecz aby pokazać Wam, że osoba szukającą problemów będzie je mnożyć. Koncentrując się jednak na znalezieniu rozwiązania będzie ona mogła skutecznie rozwiązać stawiane przed nią zadania. 7 nawyków przedstawię Wam ze swojego punktu widzenia, odniosę je również do sportu. Zapraszam do lektury.

7 nawyków skutecznego działania – Bądź proaktywny

Człowiek może być albo reaktywny albo proaktywny. Oznacza to, że możesz albo jedynie reagować na to co Cię spotyka i ciągle narzekać, że Twoje życie nie wygląda w taki sposób jak byś tego chciał, albo zacząć samemu je tworzyć. Ludzie proaktywni to osoby, które same tworzą sytuacje oraz mają realny wpływ na własne życie. Innymi słowy zamiast narzekać i pierdolić w kółko jak to jest im źle, biorą dupę w troki i działają żeby coś zmienić. Bycie proaktywnym to także nieprzejmowanie się tym na co wpływu się nie ma i skupianie swojej uwagi na tym co zmienić można, Ludzie reaktywni często mają zły humor, ponieważ uwaga, za oknem pada akurat deszcz. Nie mają na to żadnego wpływu lecz uzależniają swoje samopoczucie i swoje działania właśnie od tej drobnostki. Ludzie proaktywni spoglądają za okno i myślą sobie, że skoro pada deszcz trzeba wziąć parasol i dalej robić swoje.

W sporcie ludzie proaktywni często osiągają sukcesy. Przykładem niech będą zawodnicy, którzy między walkami ciągle trenują i trzymają formę. Są ciągle gotowi i przyciągają do siebie okazje i propozycje walk. W biznesie tacy ludzie ciągle się uczą i wychodzą z inicjatywą. Potrafią zmienić pracę aby się rozwijać i chcą tworzyć własne życie według swojej jego wizji.

Ludzie reaktywni w sporcie trenują tylko kiedy dostaną propozycję walki. Pomiędzy startami nie dbają o formę i nabierają wagi. W biznesie zostają szarymi robolami, ponieważ nie umieją wyrazić swojego zdania i boją się zmian.

Proaktywność jest umiejętnością nabytą, tak samo jak pewność siebie czy zdolności manualne. nikt nie rodzi się odważnym zdobywcą świata. Osobowość nie jest stałą, daną nam raz na zawsze świętością. Można nad nią pracować, tak samo jak nad umiejętnościami miękkimi.

Jeśli chcesz pogadać z tym, który mnie stworzył, to gadasz ze mną. To ja siebie stworzyłem!

Muhammad Ali

Bycie osobą proaktywną pozwala wychodzić z inicjatywą i stać się kreatorem życia własnego, a także często innych osób. Nasze czyny oraz decyzje wpływają na ludzi z naszego otoczenia. Zadaj sobie pytanie czy chcesz być kukiełką reagującą na pociąganie sznurków przez innych, przez los oraz to co niektórzy nazywają przeznaczeniem. A może wolisz zostać “Master of Puppets”. Samemu pociągać za sznurki i tworzyć odpowiadające Ci sytuacje.

Jako zawodnik mogę powiedzieć jak to działa w sporcie. Masz dwa wyjścia – przyjść na trening i robić wyłącznie to co każe Ci trener. Niezależnie od tego czy to ma sens czy też nie, ponieważ nie zastanawiasz się nad tym. reagujesz jedynie na polecenia. Możesz także być proaktywny, wychodzić z inicjatywą, dyskutować z trenerem nad tym co dobrze Ci wychodzi, w czym czujesz się najlepiej oraz jakie posiadasz słabsze ogniwa. Taka konwersacja oraz zdrowa relacja pozwala na szukanie nowych rozwiązań dobrych dla Ciebie jako zawodnika. Jednocześnie zmusza trenera do rozwoju i stawania się coraz lepszym specjalistą. Podobnie jest w życiu oraz biznesie.

Używanie reaktywnego języka jest poważnym problemem, ponieważ staje się on samospełniającą się przepowiednią. Ludzie utwierdzają się w przekonaniu, że środowisko ich ogranicza, i znajdują dowody na poparcie tego przeświadczenia. Czują się jak coraz bardziej pozbawione kontroli, nie odpowiadające za własne życie i przeznaczenie ofiary. Winą za własną sytuację obarczają siły zewnętrzne – innych ludzi, okoliczności, nawet gwiazdy.

Fragment książki “7 nawyków skutecznego działania”

Zaczynaj z wizją końca

Nawet tysiąc milowa podróż rozpoczyna się od pierwszego kroku.

Konfucjusz

Problem polega na tym, że nie wiedząc dokąd zmierzasz nigdy tam nie dotrzesz. Zaczynanie z wizją końca stanowi jeden z 7 nawyków skutecznego działania, który najłatwiej wprowadzić w życie. Autor książki opisuje go bardzo rzeczowo i obrazowo prosząc abyśmy przeprowadzili pewien eksperyment myślowy.

Zaczynać z wizją końca – to zaczynać z jasnym zrozumieniem własnego przeznaczenia, to wiedzieć, dokąd się podąża, by lepiej rozumieć, gdzie się jest teraz, i stawiać każdy krok we właściwym kierunku.

Niezwykle łatwo wpaść w pułapkę aktywności, w wir życia – pracować coraz ciężej i wspinać się po szczeblach drabiny sukcesu po to tylko, by odkryć, że przystawiona jest do złej ściany. Można być zajętym, bardzo zajętym, a jednocześnie mało efektywnym.

Jeśli głęboko się zastanowisz, co chciałbyś usłyszeć na swoim pogrzebie, znajdziesz swoją definicję sukcesu. Może się okazać, że jest zupełnie inna niż ta, którą miałeś wcześniej. Może sława, osiągnięcia, pieniądze, czy inne rzeczy, o które zabiegamy, nie są nawet częścią właściwej ściany.

Fragment książki “7 nawyków skutecznego działania”

Eksperyment myślowy zaproponowany przez Covey’a polega na wyobrażeniu sobie swojego pogrzebu. Mamy za zadanie spojrzeć na siebie w trumnie i wyobrazić sobie co nasi bliscy mówią o nas w trakcie mowy pożegnalnej. Autor chce żebyśmy wyobrazili sobie idealny scenariusz, ja uważam, że powinniśmy najpierw wyobrazić sobie najgorszy. Co się stanie jeśli nie zaczniesz faktycznie wykorzystywać swojego potencjału? Co jeśli nie zrealizujesz swoich marzeń? Czy Twoi bliscy zostaną z Tobą, jeśli nadal będziesz ich zaniedbywać? Pomyśl, a następnie przejdź do wizji tego jak faktycznie chciałbyś aby to wyglądało. Zastanów się co jest dla Ciebie ważne. To jest Twoja prawdziwa wizja końca.

Działanie z wizją końca polega na dokładnym planowaniu gdzie chcemy dojść, z miejsca w jakim znajdujemy się obecnie. Wizja końca jest niesamowicie ważna zarówno w sporcie, jak i biznesie. Rozpoczynając treningi chcemy osiągnąć konkretny cel. Osoby, które takiego celu sobie nie wyznaczą, zazwyczaj poddają się po drodze. Gubią się w gąszczu obowiązków i są stale nieszczęśliwi, ponieważ czegoś im brakuje.

W celu działania zgodnie ze swoimi standardami, swoją wizją i zasadami Covey radzi aby spisać swoją prywatną konstytucję. W tym celu zacznij od zdefiniowania swoich ról. Inną rolę odgrywasz w związku, inną jako rodzic, a jeszcze inną jako pracownik, czy szef. Pomyśl o wszystkich rolach i nadaj im priorytety. Następnie określ cele poszczególnych ról. Twoje cele jako rodzica będą inne niż jako sportowca. Mogą się one wręcz wykluczać, bądź ze sobą kolidować. Przykładowo spędzanie większej ilości czasu z rodziną nie idzie w parze z poświęcaniem większej ilości czasu na trening. Dlatego właśnie tak istotne są priorytety. Kolejnym krokiem jest określenie wartości jakimi chcesz kierować się w życiu. Wartości mogą być odmienne dla poszczególnych ról. Spisz taką konstytucję i trzymaj się jej postanowień, w końcu to Ty sam ją tworzysz i tylko od Ciebie zależy czy będzie to pusty papierek, czy nadasz jej moc sprawczą.

Rób najpierw rzeczy najważniejsze

Nawyk ten jest bardzo prostym narzędziem, które nakazuje nadawać priorytety wszystkiemu co w życiu robisz. Następnie działać w zgodzie z nimi. Śmiało można opisać go słowami najpierw obowiązki, następnie przyjemności. Doskonale łączy się on z naszą prywatną konstytucją. Covey nazywa ten nawyk “nawykiem osobistego zarządzania”. Większość ludzi nie umie nadawać priorytetów swoim działaniom. Kiedy jednak już to zrobi, nie potrafi ich przestrzegać. Pozwala by wszystko dookoła ich rozpraszało. Ja pozwolę sobie rzucić tutaj moim ulubionym cytatem.

Wymagajcie od siebie, choćby inni od Was nie wymagali.

Jan Paweł II

Osoby, które wymagają w pierwszej kolejności od siebie potrafią lepiej zarządzać własnym czasem, emocjami, nastawieniem oraz ustalać priorytety działania. Mówi się, że w życiu na wszystko jest czas. Jest czas siewu oraz czas zbiorów. Zarządzanie swoimi poczynaniami to właśnie czas siewu. Zbierać będziemy natomiast dokładnie to co zasialiśmy., Albo będą to efekty, albo będą to wymówki.

Trzeba zdecydować, co jest dla nas najważniejsze, i mieć odwagę – uprzejmie, z uśmiechem, i bez przepraszania – powiedzieć „nie” innym sprawom. Aby móc to zrobić, trzeba mieć większe „tak”, płonące w środku. Wrogiem „najlepszego” jest często „dobre”.

Elastyczność. Twoje narzędzie do planowania ma być twoim sługą, nie panem. Skoro zaś ma służyć tobie, powinno być dopasowane do twojego stylu, twoich potrzeb i twojej szczególnej sytuacji.

Fragment książki “7 nawyków skutecznego działania”

Nawyk 4 – myśl w kategorii wygrana – wygrana

Win win jest jedną z najważniejszych zasada odnoszących się do interakcji międzyludzkich. W swojej książce Covey opisuje kilka podstawowych motywów współdziałania. Są to:

  • Wygrana – przegrana; w tym modelu to my wygrywamy, a więc druga strona musi przegrać. Jest to idealny model sportowy. Tutaj nie ma innej opcji, jeśli chcesz osiągnąć sukces. Żebyś wygrywał ktoś musi przegrywać. Nie ma w tym nic złego. Powiedziałbym wręcz, że dokładnie tak to powinno wyglądać. Mistrzowie mają na tyle wielką pewność siebie, że są przeświadczeni o tym, że nie ma innej opcji. Posłużę się zresztą historią Tigera Woodsa, któremu przez jakiś czas nie szło. Kiedy wygrał po raz kolejny wielki turniej jego żona podbiegła do niego i spytała się czy będą teraz świętować. Tiger odpowiedział jej:

Żona: “Kochanie, jak to będziemy świętowali?”

Woods:  “Świętowali? Ale co tu świętować? PRZECIEŻ TO TAK POWINNO WYGLĄDAĆ.”

Zen jaskiniowca

W życiu oraz biznesie jednak wygrana – przegrana nie jest zbyt dobrą opcją, ponieważ ludzie zaczną Cię w końcu unikać, traktując jako wyzyskiwacza. Jako osobę, przy której zwyczajnie czują się gorsi.

  • Przegrana – wygrana: to model, w którym aby zapewnić zwycięstwo drugiej stronie podkładamy się. Często robimy to nieświadomie, myląc naszą porażkę z motywem wygrana – wygrana. Powiem Ci jednak bardzo ważną rzecz, jeśli już ktoś musi przegrać nie bądź to Ty. Nie bądź frajerem, który pozwala innym sobą pomiatać. W taki sposób sprawiasz, że ktoś bogaci się Twoim kosztem. Spójrz na swoje życie i zastanów się ile razy znajdowałeś się dokładnie w takiej sytuacji. Chociażby w relacji z partnerem/partnerką kiedy to ustępowałeś, ponieważ nie chciałeś zranić drugiej osoby, jednocześnie samemu pozwalając się zranić. Zaciśnięcie zębów i udawanie, że nic się nie stało nie jest metodą, która przysporzy Ci sukcesów.
  • Wygrana – wygrana: model w którym obie strony czerpią korzyści ze współzależności. W sporcie może to być zdrowa relacja zawodnika z trenerem. Trener udziela zawodnikowi rad, poświęca mu czas, trenuje go. Zyskuje tym samym kogoś kto może osiągać sukcesy, w jakich on bierze udział. Staje się coraz bardziej szanowany, rozpoznawalny i doceniany. Zaczyna zarabiać więcej, większa ilość zawodników chce z nim pracować. Zawodnik z kolei zyskuje wiedzę, umiejętności oraz zaczyna wygrywać. Słucha trenera, uczy się od niego i wiedzę tą wykorzystuje w praktyce. Docenia go, odpowiednio go traktuje i przyznaje, że to właśnie jemu zawdzięcza sukces. W biznesie zasada ta jest jeszcze prostsza. My sprzedajemy coś czego druga strona potrzebuje i wszyscy są zadowoleni. Pod warunkiem, że jakoś produktu będzie wysoka, a cena odpowiednia. Nie będę wdawać się tutaj w szczegóły tego podejścia w dziedzinie biznesu, ponieważ nie jest to moja działka.
  • Wygrana – wygrana albo nie robimy interesów: Tutaj sytuacja jest naprawdę świetna. Polega ona na takim postawieniu sprawy, żeby obie strony czerpały korzyści ze współzależności. W przeciwnym razie nie robimy w danym momencie interesów. Może wydawać się to dziwne, ale chodzi o to aby działało to w obie strony. Nie sztuką jest ubicie interesu z kimś kto nie będzie mieć z niego korzyści i w efekcie do nas nie wróci. Sztuką jest przyznanie, że w danym momencie druga strona nie będzie mieć z transakcji wystarczających korzyści i lepiej ją odłożyć. Potraktuj kogoś w taki sposób a zrozumiesz o co chodzi, kiedy osoba ta wróci do Ciebie, ponieważ wie, że może obdarzyć Cię pełnym zaufaniem.

Dla osiągnięcia postawy „wygrana-wygrana” bardzo istotne jest utrzymanie na wysokim poziomie zarówno odwagi, jak i rozwagi. Jest to równowaga, która oznacza prawdziwą dojrzałość. Jeśli ją mam, mogę słuchać, mogę empatycznie rozumieć, ale mogę także z odwagą stawić ci czoło.

Aby zasada „wygrana-wygrana” się sprawdziła, niezbędne jest wspieranie systemu. System planowania, system komunikacji, budżetu, informacji i płac – wszystkie muszą być oparte na tej zasadzie.

Fragment książki “7 nawyków skutecznego działania”

Staraj się najpierw zrozumieć a dopiero potem być zrozumianym

W nawyku tym chodzi o to aby zrozumieć dobrze innych ludzi. Słuchając ich nie staraj się przesiewać tego co słyszysz przez pryzmat własnych doświadczeń. Autentycznie słuchaj i okazuj zainteresowanie, a gwarantuje Ci, że wszystkie relacje w Twoim życiu staną się lepsze. Kiedy będziesz już mieć potwierdzoną przez drugą osobę pewność, że dobrze ją rozumiesz możesz przejść do tego aby samemu zostać przez rozmówcę zrozumianym. Dzięki takiemu podejściu druga strona na pewno zacznie bardziej uważnie Cię słuchać i będzie niewątpliwie starała się równie dobrze zrozumieć Twoje poglądy i stanowisko.

Taka prosta rzecz, a jednocześnie przysparza tyle problemów. Kto śledzi mnie na Facebooku ten pamięta mój niedawny post dotyczący komunikacji.

W dzisiejszym świecie ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać. Kiedy już to robią to nie słyszą siebie nawzajem. Każdy chce tylko przeforsować swoje zdanie, nie próbując zrozumieć drugiej osoby. Nie poświęcamy czasu bliskim. Rozmawiamy z nimi w tak zwanym międzyczasie, jednocześnie przeglądając Internet lub oglądając telewizję. Nie koncentrujemy uwagi na naszym rozmówcy. Pytanie brzmi czy w taki sposób chcemy żyć? Nie rozumiejąc tego co mówią do nas inni i nie będąc zrozumianym? Żyć z powiększająca się frustracją i poczuciem osamotnienia. Tak nie wiele trzeba żeby to zmienić. Wystarczy poświęcić prawdziwą uwagę naszemu rozmówcy i okazać autentyczne zainteresowanie. Nie oceniać, lecz spróbować zrozumieć.

Nawyk starania się zrozumieć swojego rozmówce przed tym jak samemu zechcemy być zrozumiani zdecydowanie ułatwia komunikowanie się z drugim człowiekiem.

7 nawyków skutecznego działania – Synergia

Nawyk ten najtrudniej jest opisać. Według Covey’a jest to wspólne działanie w celu osiągnięcia jakiegoś rezultatu. Działanie to jest harmonijne i nastawione na zrozumienie swoich poglądów. Można je opisać poprzez stwierdzenie, że efekt takiej współpracy jest czymś więcej niż tylko sumą poszczególnych części.

Dopóki ludzie nie mają wystarczająco wysokiego poziomu tolerancji dla niewiadomej, a życie zgodne z zasadami naturalnymi i wewnętrznymi wartościami nie daje im poczucia bezpieczeństwa, dopóty angażowanie się w wysoce twórcze przedsięwzięcia będzie dla nich nieprzyjemne i odbierające odwagę. Mają zbyt dużą potrzebę określonej struktury, pewności i przewidywalności.

Kiedy ludzie raz doświadczą działania synergii, zmieniają się bezpowrotnie. Wiedzą już, że takie przygody z poszerzaniem granic umysłu są możliwe. Często podejmuje się wysiłki odtworzenia konkretnego doświadczenia synergii, przeważnie jednak nie można tego dokonać.

Docenianie różnic – umysłowych, emocjonalnych, psychologicznych – stanowi istotę synergii. Kluczem do tego jest zrozumienie, że ludzie nie widzą świata takiego, jaki on jest, ale jacy oni są.

Fragment książki “7 nawyków skutecznego działania”

Synergii doświadczają zwłaszcza trener z zawodnikiem, kiedy wejdą na odpowiednie obroty. Zaczynają oni nadawać na tych samych falach i wzajemnie się nakręcają. Nie obrażają się kiedy wytkną sobie błąd, lecz analizują sytuacje i starają się wyciągać z niej wnioski.

Ostrzenie piły

Nawyk ostrzenia piły można nazwać po prostu chęcią ciągłego rozwoju i samodoskonalenia. Nie używana piła staje się coraz bardziej tępa. Kiedy z kolei nie pracujemy nad rozwojem swojego umysłu ten przestaje być podatny na nowe bodźce. Zamykamy się z znanym nam środowisku i wszystko obce traktujemy nie jako szansę, lecz jako zagrożenie. Ostrzenie piły polega na ciągłym podnoszeniu własnych kwalifikacji, poszukiwaniu nowych rozwiązań oraz ciągłym dążeniu do stawania się bardziej kompetentnym. W treningu można to przyrównać do podnoszenia sobie poprzeczki. Wykonywaniu coraz cięższych treningów, szukania nowych skutecznych rozwiązań i w walce i próbach optymalizacji systemu regeneracji.

Każdy człowiek działa w 4 obszarach samego siebie, w których powinien się doskonalić. Są to:

  • Sfera duchowa
  • Sfera mentalną
  • Fizyczność
  • Sfera społeczna/emocjonalna

Każda z nich będzie mieć nieco inny wydźwięk dal poszczególnych osób. Jednak wszystko sprowadza się do tego aby badać o swoje zdrowie, trenować ciało oraz umysł. Szukać spokoju i uzdrowić relację z bliskimi.

Ostrzenie piły to nawyk, który ma za zadanie stanowić podstawę wszystkich poprzednich. Covey opisał go na końcu, lecz prawdą jest, że stanowi on początek całości. Powiedzenie, że kto się nie rozwija ten się zwija jest dosyć ciekawe, lecz jednocześnie nieprawdziwe. Ponieważ, nawet kiedy nie inwestujemy w siebie to nasze otoczenie, nasza reaktywność oraz to co się nam przytrafi zmieniają i kształtują naszą osobowość.

Kiedy ostrzysz piłę, stajesz się proaktywny. Zaczynasz zwracać uwagę na to, czy Twoje działania są zgodne z Twoją prywatną konstytucją oraz starasz się zrozumieć innych.

Podsumowanie

Na końcu chciałem zaznaczyć, że książka “7 nawyków skutecznego działania” jest pozycją bardziej do studiowania niż tylko do przeczytania. Warto do niej wracać i ja na pewno będę to robić. Każdy z nas musi wybrać sposób w jaki chce się rozwijać, oraz kierunek w jakim pragnie podążać. Ustalmy sobie zatem priorytety i próbujmy zrozumieć otaczających nas ludzi. W taki sposób sprawimy, że nasz prywatny świat stanie się lepszy. Dzięki temu my sami będziemy coraz lepszymi osobami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *