Kim jest mistrz sportu? – Boxing Factory od kulis

kim-jest-mistrz-sportu

Mistrzostwo w każdej dziedzinie jest uważane często za główny cel podejmowania wysiłku. Praktycznie każdy dzieciak marzy o tym aby zostać najlepszym piłkarzem, pięściarzem, siatkarzem czy zawodnikiem MMA. W tym artykule chciałem skupić się na tym czym w zasadzie jest mistrzostwo oraz kim jest mistrz. Jakie posiada cechy? Czy można je wypracować, a może są one wrodzone?

Na początku zadajmy sobie pytanie kim jest mistrz sportu. Polecę tutaj definicją z Wikipedii: „tytuł przyznawany osobie, która osiągnęła najwyższy stopień wiedzy lub umiejętności w danej dziedzinie; ciesząca się swoistym autorytetem i będąca wzorem do naśladowania (nauczyciel, guru) dzięki czemu posiada pozycję/stanowisko, które wyróżnia ją spośród ogółu.” „W dzisiejszych czasach tytuł mistrza, czempiona (ang. Champion) najczęściej stosuje się w sporcie, gdzie może zdobyć go zawodnik, który w danej dyscyplinie sportowej osiągnął najlepszy wynik, w konfrontacji z innymi, podczas zawodów sportowych określanych mianem mistrzostw”.

Warto jednak przytoczyć tutaj również słowa wielkiego mistrza, którego będę często cytować:

“Mistrzowie nie rodzą się w salach treningowych. Mistrzowie rodzą się z tego, co mają głęboko w sobie – z pragnień, z marzeń, z wizji”

Muhammad Ali

mistrz

Mamy tutaj wizję mistrzostwa jako coś co zostało udowodnione wynikiem w bezpośredniej konfrontacji z innymi zawodnikami. Na tej p[odstawie już możemy wysnuć pewne wnioski dotyczące tego jakimi cechami powinien charakteryzować się prawdziwy champion.

Mistrz – Cechy prawdziwego mistrza

kim-jest-mistrz-sportu

1. Zdolność radzenia sobie z lękiem

Nie znam człowieka rozumnego, który nie odczuwałby lęku. Bardzo istotne jest aby powiedzieć wprost, że mistrzowie to tacy sami ludzie jak Ty czy ja. Również odczuwają lęk i strach. „Nie boją się tylko szaleńcy oraz głupcy”. Różnica polega na tym w jaki sposób oni radzą sobie z tym odczuciem. Na temat strachu ważną lekcje daje nam człowiek, na którego widok największe kozaki srały po gaciach. Mówię oczywiście o Żelaznym Mike’u. Tyson był swego czasu zwykłym przestraszonym dzieciakiem, który chciał zaimponować starszym kolegom i nie dostawać łomotu na dzielnicy. Dopiero pod skrzydłami Cusa nauczył się wykorzystywać swój strach oraz gniew dla własnych korzyści.

„Boisz się Mike? To dobrze. Jakbyś się nie bał, to powiedziałbym, że kłamiesz, albo odesłałbym Cię do lekarza. Strach jest dobry. Naucz się go kontrolować, bo to uczucie zostanie z Tobą na zawsze. Ale jeśli kontrolujesz swój strach, jeśli umiesz go wykorzystać, to twoje ręce będą szybsze, ciosy celniejsze. Musisz coś wiedzieć Mike, twój przeciwnik boi się tak samo. On też nie spał całą noc, a w szatni trzęsły mu się ręce. Najgorzej jest przed pierwszym gongiem, ale jak wyprowadzisz pierwszy cios, paraliż minie. Będziesz wiedział co robić”

Cus D’Amato

Zwróćcie uwagę na fakt, że Tyson mimo, iż sprawiał że rywale na samą myśl wyjścia z nim do ringu dygotali jak małe przestraszone dziewczynki, samemu także odczuwał lęk. Nauczył się jednak go kontrolować, panować nad nim i wykorzystywać. Do jednej z walk wyszedł w przy muzyce Marszu żałobnego, co sprawiło, że rywal już miał pełno w gaciach. Walkę wygrał zanim jeszcze spojrzał mu w oczy, a kiedy to zrobił to praktycznie wiedział, że zwycięstwo będzie czystą formalność.  Jaką daje nam to lekcję? Taką mianowicie, że strach można nauczyć się kontrolować aby działał w naszej drużynie.:

“Jaka jest różnica miedzy tchórzem a bohaterem, nie ma żadnej różnicy. W środku są dokładnie tacy sami. Obydwaj boją się śmierci i zranienia. To co bohater robi, czyni go bohaterem. A to , czego ten drugi gość nie robi, czyni go tchórzem.”

Cus D’Amato

Większość ludzi pozwala aby strach ich paraliżował i kontrolował. Nie robią czegoś ponieważ zwyczajnie boją się porażki, ośmieszenia, wyjścia z tej już osławionej i wyświechtanej strefy komfortu. Żyją jak myszki, które chowają się po dziurach przed czyhającym na nie kotem. Prawda jest jednak taka, że człowiek nie jest myszą tylko drapieżnikiem. Stoimy na szczycie łańcucha pokarmowego i to my ustalamy zasady. 99% tego czego tak cholernie się boisz nigdy się nie wydarzy. Strach sam w sobie jest czystą iluzją. Nie zrozum mnie źle. Zagrożenie jest bardzo realne. Możesz dostać w pysk i skończyć na wózku, jako warzywo albo zginąć. Pytanie brzmi czy jesteś gotowy poświęcić się dla swoich marzeń i idei. Mistrzowie są na to gotowi. Wiedzą o tym, że strach to tylko iluzja, którą niczym magicy przekierowują na rzesze gapiów oraz tych, którzy mają czelność stanąć im na drodze.

2. Pewność siebie

“Mistrzowie rozumieją, że wygrywanie wymaga pewności siebie, która dla niektórych może wydawać się rażąca. Ale nie prowadzi ona ani do arogancji ani do lenistwa. Nie znam ani jednego przypadku, kiedy ktoś przegrał turniej, bo był zbyt pewny siebie. Znam natomiast wiele przypadków, kiedy turnieje przegrywano bo pewności siebie zabrakło. Bo prawdziwa pewność siebie nie oznacza, że ktoś się nie przygotuje. Wręcz przeciwnie: ona zwiększa szansę na właściwe przygotowanie, bo po co ktoś miałby trenować nie wierząc w to, że ma szansę na sukces? Pewność siebie wpływa na cierpliwość, oddanie i wysiłek a one prowadzą do sukcesu. Ale, dodajmy, pewność siebie nie jest czymś, to znajduje się raz i na zawsze. Trzeba bez przerwy nad nią pracować.”

Bob Rotella

Mistrzowie są cholernie, aż przesadnie pewni siebie. Weźmy takiego Muhammada Ali. Cassius Clay od małego wiedział, że pisana jest mu wielkość. Powtarzał sobie, że jest najlepszy i obwieszczał to światu przy każdej nadarzającej się okazji. Robił to zanim faktycznie takim się stał. To prowadzi nas do złotej zasady, którą sam Ali skwitował:

„Aby być wielkim mistrzem, musisz uwierzyć, że jesteś najlepszy. Jeżeli nie jesteś, udawaj, że jesteś.”

Muhammad Ali

Zachowuj się tak jakbyś był pewny siebie, a stanie się to Twoim nawykiem i jednocześnie prawdą. Musisz zrozumieć, że ci wszyscy mistrzowie, wielkie postaci, nie urodziły się takie. Często byli to jak np. Tyson małe, zakompleksione gnojki, które nie miały żadnych realnych perspektyw. Budowali oni pewność siebie poprzez ciągłe stawianie czoła presji. Część z nich nie wierzyła nawet, że może podołać. Wiedzieli jednak, że jeśli nie spróbują to zginął. Nie koniecznie dosłownie, chociaż w przypadku Mike, akurat cholernie dosłownie. Większość z nich umarła by jedynie metaforycznie. Prawda jest taka, że duża część mistrzów zginała, któregoś dnia i niczym nowo narodzony człowiek powstali z popiołów.

Brzmi to jak jakaś pieprzona iluzja, lub nawijanie góry rozwoju osobistego. Powiem Wam między nami, że te pieprzenie po części jest prawdziwe. Po części podkoloryzowane na potrzeby ich wystąpień. Wielu mistrzów miało w swoim życiu taki moment, w którym znaleźli się na samym dnie i zdali sobie sprawę, że jedyna droga prowadzi teraz już tylko w górę, ewentualnie do grobu. Mogli umrzeć jako zera, bądź wznieść się na wyżyny. Niczym nie ryzykowali. Ty także niczym nie ryzykujesz. Pewnego dnia i tak umrzesz. Możesz jednak umrzeć jako bohater, bądź tchórz.

„Tchórz wiele razy umiera, nim umrze; Człowiek waleczny kona tylko raz”

William Shakespeare

Buduj swoją pewność siebie stopniowo podnosząc sobie poprzeczkę i pamiętaj, że unikanie konfrontacji rodzi najwięcej problemów. Nie bez powodu w filmach o więzieniach itp. zawsze pada zdanie, że trzeba znaleźć największego gościa i skopać mu dupę. Podobnie jest zresztą w życiu, a tym bardziej w sporcie. Pragniesz być mistrzem, więc musisz pokonać mistrza. Oczywiście nie nastąpi to z dnia na dzień. Potrzebujesz wielu lat praktyki i doświadczeń. Mistrzowie swoje niepowodzenia traktują jak blizny wojenne i wyciągają z nich wnioski. Często są z nich dumni, ponieważ wiedzą, że to porażki uczą i kształtują charakter. Zwycięstwa są przyjemne, lecz powiedzmy sobie szczerze nie wyciągniesz z nich żadnych wniosków.

Kto się zawczasu stawi na pole bitwy, ten może spokojnie czekać na wroga; a kto się zjawi poniewczasie i będzie zmuszony do pośpiechu, ten się tylko zmęczy. Tak więc dobry wojskowy komenderuje wrogiem i nie daje mu się wodzić za nos.

Sun Tzu

W swojej “Sztuce Wojny” Sun Tzu przekazał wiele mądrość. Zachęcam do czerpania z tego dzieła pełnymi garściami. Z powyższego cytatu można jednak wywnioskować, że pewność siebie zależy od tego jak dobrze przygotujesz się do walki. Chcąc zostać mistrzem sportu wiesz na co musisz się przygotować, wiesz jakie czekają Cię wyzwania oraz znasz daty pojedynków. Nigdy nie będziemy kozakami we wszystkim. Z tego powodu musimy otaczać się ludźmi, którzy będą umieli nas pokierować. Pięściarz potrzebuje dietetyka, trenera przygotowania motorycznego, trenera boksu, trenera mentalnego i sparing partnerów. Za zawodnikiem musi stać cały sztab ludzi. Sun Tzu mówił o tym, że znać siebie to jedna z podstawowych powinności dobrego generała, Dlatego wybieraj ludzi mogących pomóc Ci osiągać Twoje cele. Będą oni Twoją armią.

Pewność siebie możesz budować każdego dnia. Stawiając sobie coraz to wyższe i trudniejsze zadania. Ich realizacja pozwoli Ci tworzyć wizję siebie, która z czasem pogodzi się z rzeczywistością. Te zadania nie muszą wcale być jakieś wybitne. Zastosuj metodą polegającą na wypisaniu sobie każdego dnia 5 zadań. Zadania te powinny skupiać się na trzech aspektach. Są to ciało, umysł oraz portfel. Nie oszukujmy się ale bez kasy wiele nie osiągniesz. Dlatego o niej też musisz myśleć. Każdego dnia jeśli wykonasz minimum 3 z 5 zadań wygrywasz dzień. W ciągu tygodnia jeśli wygrasz minimum 4 z 7 dni, wygrywasz tydzień. Jeśli wygrasz w miesiącu co najmniej 16 dni to zaliczasz go do wygranych. W roku musisz więc wygrać minimum 7 miesięcy. Proste nie? Gwarantuje, że daje to genialne efekty. Metodę tą poznałem dzięki Zen Jaskiniowca i Rafałowi Mazurowi.

3. Odporność mentalna – czyli psychiczna

Odporność mentalna to cecha, która jest niezmiernie ważna, ponieważ to ona sprawia, że jesteśmy w stanie poradzić sobie ze stresem oraz presją. Zawodnicy nawet o największych umiejętnościach, którzy nie radzą sobie z presją spalają się tuż przed startem. Coś o tym wiem, ponieważ w walce w Stężycy z Tymoszem zjadł mnie stres. Byłem świetnie przygotowany, jednak przed wejściem do ringu presja dała o sobie znać. Narzuciłem na siebie wielkie oczekiwania, zarówno ja jak i mój trener oczekiwaliśmy doskonałego występu. To się zemściło. Teraz z perspektywy czasu wiem już że odporność psychiczna to nie tylko umiejętność relaksacji i odpoczynku lecz także, a może przede wszystkim umiejętność zmobilizowania się pod wpływem zagrożenia.

Sytuacje stresowe warto traktować jak czyste zwierzęce zagrożenie, w trakcie którego nasze życie jest zagrożone. Wyrzut adrenaliny sprawi, że wyostrzą się zmysły, a umysł stanie się w 100% skoncentrowany tylko i wyłącznie na zadaniu. Jedną z metod mojego trenera, która świetnie działa jest wzbudzenie w sobie gniewu na przeciwnika. On wyobraża sobie, że dana osoba skrzywdziła kogoś kogo kocha, w ten sposób wie, że nie może puścić mu tego płazem i że da z siebie więcej niż ma.

„Odporność psychiczna, to umiejętność skutecznego radzenia sobie z wyzwaniami, ze stresem i z presją. Osoby silne i odporne psychicznie wierzą we własne umiejętności, są otwarte na nowe wyzwania i z wytrwałością dążą do celu. Lepiej sobie radzą z potencjalnie stresującymi sytuacjami, łatwiej znoszą krytykę i nieprzychylne uwagi, a porażkę traktują jako okazję do rozwoju osobistego. Częściej też odnoszą sukces. Rozwijanie odporności psychicznej umożliwia optymalne wykorzystanie posiadanych umiejętności”

D. Strycharczyk i P. Clough

Zastanawiające jest jednak w jaki sposób taką odporność można zbudować. Oczywistym jest przecież, że nie trzeba urodzić się od razu terminatorem, że stać się mistrzem. Coraz częściej mówi się o tym, że człowiek rodzi się z określonymi cechami, które promują go w konkretnym sporcie i to jest rzecz oczywista prawda. Nigdy nie widziałem aby osioł mógł latać. Czy aby ryba wspinała się na drzewo.

​„Nie pozwól by to, czego nie możesz zrobić, miało wpływ na to, co możesz zrobić”

John Wooden

W życiu jednak nie zawsze wygrywają ci, którzy mają najlepsze zaplecze czy też umiejętności. Najczęściej na końcu zwycięzcami są ci, którzy mają największą determinację i cechuje ich nieustępliwość. Takie osoby przegrywają setki, a nawet tysiące razy, mimo to za każdym razem wstają, otrzepują się i zapierdalają dalej. Tak rodzi się perfekcja. Pozwól sobie na błędy. Błędy są częścią sportu oraz życia. Kiedy to zrozumiesz staniesz się odporniejszy na krytykę. Osobiście polecam w dupie mieć zdanie ludzi, na których Ci nie zależy. Słuchaj jednak tego co mają do powiedzenia.

Najskuteczniejszą metodą budowania odporności mentalnej jest dążenie do konfrontacji. Ja jako pięściarz mimo słabszej passy mogę powiedzieć tylko, że nie staram się budować rekordu na kelnerach. Walczę z tym kogo mi zaproponują. Nie mam promotora ani nikogo kto zadbałby porządnie o moje interesy. Dlatego wychodzę do gości, z którymi według wszystkich mam przegrać. Ja to jednak widzę inaczej. Ja widzę w tym szansę. Konfrontacja ze strachem, z lepszym rywalem i wystawienie się na widok publiczny. Te rzeczy sprawiają, że uczę się i rozwijam.

“Im więcej konfrontacji, tym mniej komplikacji”

Rafał Mazur – Zen Jaskiniowca

Bez konfrontacji nie zbudujesz odporność mentalnej. Także wyjdź z pieprzonej strefy komfortu, tej magicznej i mitycznej już strefy gdzie masz swój ciepły kurwidołek. Wyjdź i rób to co niewygodne, to co sprawia Ci trudność, a jednocześnie to co przybliży Się do sukcesu.

4. Sportowa inteligencja – w przypadku boksu ringowe IQ ale nie tylko, również umiejętność analitycznego myślenia oraz przewidywania

mistrz

Tutaj można rozpisywać się bardzo długo, jak zresztą o każdym z tych punktów. Nadają się na osobne artykuły. Osobiście chce Wam jednak przekazać wyłącznie, że największą formą inteligencji sportowej jest umiejętność otaczania się specjalistami i słuchania ich. Walcząc będziesz robić wyłącznie to czego się nauczyłeś. Nauczyć się możesz wszystkiego, zarówno konkretnych ruchów, jak i czytania przeciwnika. Przewidywanie to także umiejętność nabyta. Przestań wierzyć w pieprzenie o tym, że ktoś jest mądrzejszy tylko dlatego, że ma wyższe IQ. To nikogo nie czyni lepszym.

Wiesz, że podobno Floyd Mayweather nie umie nawet czytać? Gość, który zarabiał za walkę ponad 100 milionów dolarów, jest niepokonany na zawodowym ringu i wyznaczył kompletnie nowe trendy w pięściarstwie. Nadal uważasz, że potrzebujesz tych wszystkich pierdół? Potrzebujesz jedynie zacząć działać. Kiedy zaczniesz to w trakcie drogi będziesz zdobywać potrzebne umiejętności. Najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić to wiecznie zastanawiać się czy zacząć działać, czy masz już wszystkie niezbędne rzeczy.

Inteligencja sportowa pozwala wykorzystywać swoje słabe strony i robić z nich przewagę. Wielu zawodników nie posiadało odpowiednich warunków aby stać się wybitnymi pięściarzami. Przykładem niech będzie Tyson, mały ciężki. Dzięki odpowiednio dobranemu stylowi walki, który uwydatnił wszystkie jego atuty i jednocześnie przykrył słabości został najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej w historii boksu. Mayweather wykazywał inteligencję chociażby poprzez odpowiedni dobór rywali oraz czasu w jakim się z nimi mierzył. W pewnym momencie zmienił styl na super bezpieczny dla siebie. Dla wielu stał się nudny, dla innych został TBE – the best ever. Wielką inteligencję sportową wykazywał także chociażby Ali poprzez wyprowadzanie rywali z równowagi poprzez wprowadzenie Trash Talkingu.

Ringowe IQ pozwala zawodnikom wykorzystywać nadarzające się okazję oraz błędy przeciwnika przeciwko niemu. Jest to coś co można wypracować. Pewnych rzeczy oczywiście nie będziemy w stanie wypracować, jak przykładowo instynkt mordercy, który pozwala nokautować rywali przy pierwszej nadarzającej się okazji. Moim zdaniem jednak można ten instynkt wzbudzić praktycznie w każdym. Czasem potrzeba po prostu bardzo konkretnych i trudnych warunków, w jakich będzie on potrzebny.

„I feel in an executioner mood, I am going to punish him and punish him slowly.“ (Jestem w trybie kata. Zamierzam go ukarać i będę to robić powoli)

Bernard Hopkins

5. Zdolność do koncentracji i jednoczesne blokowanie dystraktorów

Umiejętność koncentracji jest jedną z najważniejszych jakimi dysponować powinien mistrz. Osoby, które nie umieją się skoncentrować na wykonywanym zadania zawsze będą mieć z nim problemy. Jednym z tych problemów może być brak umiejętności blokowania dystraktorów, czyli rozpraszaczy. Takimi rozpraszaczami mogą być telefon, social media, zwierzęta, inni ludzie i tak naprawdę wszystko co danej osobie przeszkadza w zachowaniu pełnej czujność.

Koncentracja – zjawisko polegające na skupieniu, ześrodkowaniu uwagi (w domyśle: świadomości), skierowaniu jej na określoną myśl, przedmiot, zagadnienie, wydarzenie, sytuację czy zjawisko i utrzymywaniu w czasie.

Koncentracja uwagi może nastąpić pod wpływem świadomego działania człowieka, który w konkretnej chwili chcąc rozwiązać problem, wykonać dokładnie powierzoną pracę, zrozumieć określone zagadnienie itp., świadomie kieruje i intensyfikuje swoją uwagę na wybrany przez siebie z otoczenia zakres lub na określone myśli. Wraz ze wzrostem koncentracji na określonym bodźcu lub myślach, następuje zjawisko oddzielenia percepcji od pozostałych zjawisk i ich ignorowanie.

Koncentracja uwagi może również następować samoistnie, bez wyraźnej, uświadomionej woli człowieka, podczas percepcji określonego zjawiska lub prowadzenia określonego działania.

Większość ludzie nie potrafi się skoncentrować ani tym bardziej utrzymać swojej koncentracji wystarczająco długo by wykonać zadanie. Zazwyczaj pozwalają się rozproszyć. Robią wręcz wszystko aby coś odwróciło ich uwagę. Jesteśmy tego nauczeni, ponieważ wszyscy wymagają od nas abyśmy byli skoncentrowani jednocześnie na wielu rzeczach. Prawda jest taka, że nie istnieje coś takiego jak podzielność uwagi. Można natomiast szybko przerzucać swoją uwagę z jednego zadania na drugie i z powrotem. Nie dzieje się to jednak bez uszczerbku na poziomie koncentracji oraz naszych zdolności umysłowych. Im częściej tak robimy tym szybciej nasz umysł się męczy. Im więcej jednak będzie zadań, które wykonujemy jednocześnie tym mniej uwagi będziemy w stanie poświęcić każdemu z nich. Problem polega na tym, że większość ludzi nie umie już w pełni skoncentrować na jednej rzeczy, ponieważ przyzwyczaiła się do ciągłego skakania z czynności na czynność.

Warto zatem zastanowić się w jaki sposób nauczyć się koncentracji. Oczywiście istnieją ćwiczenia mentalne, które są w stanie nam pomóc poprawić zdolności naszego umysłu. Tutaj należy jednak pamiętać, aby nie popadać ze skrajność iw skrajność.

Koncentracja może prowadzić do klęski: wystarczy przekroczyć pewien pułap skupienia, a prędzej czy później człowiek odkrywa, że koncentruje się na swojej koncentracji, nie zaś na tym, co ma robić.

Brian LumleyBracia krwi
kim-jest-mistrz-sportu

Mówiąc o koncentracji oraz dyskratorach należy podzielić je na grupy. Nie będę się tutaj rozwodzić nad tym, ponieważ sądzę, że powyższa grafika prezentuje wszystko wystarczająco jasno. Skupmy się teraz na tym w jaki sposób można poprawić koncentrację.

Po pierwsze należy w pełni zaspokoić potrzeby fizjologiczne organizmu. Są to między innymi potrzeba wypoczynku, snu, głód oraz pragnienie. Warto także zadbać o to aby zmniejszyć poziom odczuwanego stresu (innego niż ten jaki związany jest ze startem – chociaż i ten należy zmniejszyć i nauczyć sobie z nim radzić). Warto przy tym trenować uważność, czyli bycie tu i teraz. Im lepiej będziemy w stanie ją kontrolować tym łatwiej będzie się skoncentrować. Musisz także wyłączyć wszystkie możliwe dystraktory nim zaczniesz pracować. Nie bierz na trening telefonu, nie próbuj myśleć w trakcie ćwiczeń o pracy czy problemach osobistych. Myśl jedynie o tym co robisz.

Istnieje wiele metod nauki skupiania koncentracji i aby być w stanie dobrać odpowiednie do siebie w pierwszej kolejności należy poznać dobrze samego siebie. Tutaj ponownie kłania się Sun Tzu i jego “Sztuka wojny”.

Kto zna wroga i zna siebie, nie będzie zagrożony choćby i w stu starciach. Nie znając wroga, ale znając siebie, czasem odniesie zwycięstwo, a innym razem zostanie pokonany. Kto nie zna ani wroga, ani siebie, nieuchronnie ponosi klęskę w każdej walce.

6. Chęć rywalizacji

Tutaj nie ma co pisać. Sprawa jest prosta. Chcesz być najlepszy? Musisz pokonać najlepszych. Oznacza to, że nie masz prawa obawiać się rywalizacji. Wystarczy pamiętać, że albo wygrywasz albo się uczysz. Porażka to tylko okazja to wyciągnięcia wniosków i rozpoczęcia jeszcze raz tylko tym razem mądrzej. Mistrzowie nie obawiają się nikogo. Pragną udowadniać samym sobie, że są najlepsi. Powiem Wam, że mistrzowie mają głęboko w dupie co myślą o nich inni. Przykładem niech będzie Floyd, który zawsze powtarzał, że można go kochać bądź nienawidzić, i tak wszyscy płacą za możliwość oglądania go w ringu.

Tutaj ponownie powtórzę cytat Rafała Mazura “im więcej konfrontacji, tym miej komplikacji”. Najlepsi zawodnicy zawsze dążą do konfrontacji, ponieważ cechuje ich wspominania pewność siebie oraz wiara we własne umiejętności i niezachwiana pewność tego, że są najlepsi i mogą pokonać każdego. Oni nie chcą udowodnić nam, że mogą coś osiągnąć, oni są ciekawi jak daleko są w stanie przesunąć własne granice.

7. Etos pracy

Etos pracy, to coś co dla wielu osób jest czynnikiem nie do przejścia. Wystarczy jednak zwrócić uwagę na to, że najlepsi zawodnicy z każdej dyscypliny sportu zawsze są w świetnej formie. Bokserzy światowej klasy nie zapuszczają się między walkami. GGG czy Canelo trenują cały rok. Mayweather był tytanem pracy. Miał olbrzymi talent ale ciągle wystawiał się na widok, aby musieć dawać z siebie wszystko. Za młody zapraszał na treningi widzów, dziennikarzy oraz kibiców. Robił to tylko po to aby mieć świadomość, że musi dać z siebie 100%, nie mógł przecież pozwolić sobie na to aby ludzie zobaczyli jego słabość.

Talent nie poparty ciężką pracą jest gówno wart. Rzemieślnik, który każdego dnia ciężko pracuje, lecz nie posiada talentu ani predyspozycji pokona utalentowanego zawodnika, który woli iść na imprezę niż ruszyć tyłek na trening. Z tego względu jeśli chcesz coś osiągnąć to po prostu musisz zapierdalać. będzie to wymagać wyrzeczeń i poświęceń. Pytanie czy jesteś na nie gotowy i naprawdę chcesz osiągnąć sukces. Zadaj sobie te pytania na starcie i jeśli odpowiedzi będą pozytywne to potem już się nie zastanawiaj tylko trzymaj raz podjętej decyzji. Nie wolno Ci ani raz odpuścić.

jeśli raz się poddasz może stać się to Twoim nawykiem. Dlatego nigdy się nie poddawaj.

Michael Jordan

8. Determinacja oraz wytrwałość

Determinacja to psychologiczna zdolność do podejmowania zdecydowanych i stanowczych decyzji spowodowana wewnętrznym przekonaniem i siłą woli. Trzeba jednak powiedzieć także, że nie chodzi tylko o podejmowanie decyzji lecz także podjęcie działania. Wytrwałość z kolei to trwanie w swoich decyzjach pomimo trudności i przeciwności. Zarówno determinacja jak i wytrwałość są jedną stroną tej samej monety. Drugą stroną tej monety jest ciemna strona. Większość mistrzów, a moim zdaniem każdy z nich ją posiada. W człowieku drzemią dwa wilki, mówiąc metaforycznie. Jeden z nich nastawiony jest na sukces i proces, ten wilk biegnie do celu i nie zważa na nikogo ani na nic po drodze. Drugi wilk, jest łagodniejszy i lubi towarzystwo, chce być podziwiany i akceptowany.

Mistrzowie karmią pierwszego z nich, wszystkim co mają. Drugie jedynie pragnieniem uznania i bycia podziwianym. Nie obchodzi ich czy inni ludzie ich lubią, kochają i chcą przebywać w ich otoczeniu. Często traktują innych jako narzędzia. To jest właśnie ta ciemna strona, która bierze górę nad ich zachowaniem. Każdy z tych dwóch wilków ma lepsze i gorsze oblicze. Mistrzowie potrzebują tej ciemniejszej strony aby pchała ich naprzód.

„Ludzie mówią, że byłem tyranem. Tak powie tylko ktoś, kto niczego nie wygrał”.

Michael Jordan
mistrz

Ludzi po kroju Jordana nie motywują pieniądze. Ich motywuje jedynie wyzwanie i postanowienie, graniczące wręcz z obsesją doskonałości. Ludzie jego pokroju oraz tacy jak Muhammad Ali byli często krytykowani i przez wielu nielubiani. Mieli to jednak gdzieś, ponieważ ich determinacja to stania się najlepszym zawodnikiem jaki kiedykolwiek stąpał po ziemi przyćmiewała wszystko inne. Idealnie determinację opisuje Conor McGregor.

“Nie ma czegoś takiego jak talent – jest ciężka praca. To jest obsesja. Talent nie istnieje – wszyscy jesteśmy równi jako ludzie. Możesz być kim zechcesz, jeśli tylko poświęcisz temu czas. Możesz sięgnąć szczytu – to proste. Nie jestem utalentowany, mam obsesje.”

kim-jest-mistrz-sportu

Warto wspomnieć o tym, że Conor na początku nie miał żadnych perspektyw i cierpiał na depresję. Przez kilka miesięcy żył na garnuszku ojca jako typowy nieudacznik. Ten chciał go wyrzucić z domu, ponieważ był nierobem. Spójrzcie gdzie jest teraz i co udało mu się osiągnąć.

9. Perfekcjonizm

Perfekcjonizm przez wiele osób uznawany jest za problem, który utrudnia życia. Według definicji polega on na stawianiu sobie nierealistycznie wielkich celów oraz nie tolerowaniu błędów w drodze do ich osiągnięcia. Perfekcjonizm dla mistrzów to jednak coś zupełnie innego. Oni nie mogą zacząć tolerować błędów i nie mogą pozwolić sobie na wyznaczanie realistycznych celów. Realistycznych dla przeciętnych Kowalskich. Warto pamiętać, że kiedy wszyscy myślą, że czegoś się nie da, przychodzi jakiś głupek, który tego nie wie i to on właśnie to robi. Perfekcjonizm jest symbolem wielkości.

Wielkość człowieka polega na jego postanowieniu, by być silniejszym niż warunki czasu i życia.

Albert Camus

Aby zdobyć wielkość, człowiek musi tworzyć, a nie odtwarzać.

Antoine de Saint-Exupéry

Pragnąc stać się wielkim mistrzem musisz być perfekcjonistą. Nie możesz odtwarzać tego co osiągnęli już inni, musisz podążać własną ścieżką. Jordan był kozakiem, który uważał, że sam może wygrywać mecze i tak też czasem się działo. Ali wykrzywiał rywalom, w której rundzie ich znokautuje a następnie dokładnie to robił. Każdy z wielkich mistrzów miał w sobie coś ze zdobywcy i perfekcjonisty. W swoich głowach byli oni niczym Aleksander Wielki, niczym Juliusz Cezar, czy Napoleon Bonaparte. Obierali strategię, której się trzymali i nie tolerowali żadnych błędów., ani swoich ani tym bardziej czyiś. Potrafili jednak wziąć na klatę fakt, że coś im nie wyszło.

Mistrzów poznać można także po tym w jaki sposób radzą sobie z porażkami. Ostatnim przykładem może być tutaj Anthony Joshua, który po przegranej z Ruizem pogratulował mu i od razu wziął rewanż. Nie szukał wymówek, po prostu przyjął cała krytykę na klatę i zrobił to co do niego należało, czyli podniósł się z kolan i odzyskał to co jego.

Ludzie o mentalności mistrza nie uważają że musza coś udowadniać, oni po prostu wyciągają ręce po to co im się prawnie należy. Biorą to co i tak w ich mniemaniu należy do nich. Polecam posłuchać podcast na temat perfekcjonizmu Strefa Psyche Uniwersytetu SWPS.

10. Nienawidzenie przegrywania i pozostawanie nienasyconym

Większość mistrzów jest przyzwyczajona do wygrywania tak samo mocno jak do oddychania. Staje się ono dla nich tak oczywiste, że po prostu nienawidzą przegrywać. Nienawidzą przegrywać znacznie bardziej i mocniej niż pragną zwyciężać.

“Bycie nieustępliwym oznacza wymaganie od siebie więcej niż ktokolwiek kiedykolwiek mógłby od ciebie wymagać, zdając sobie sprawę z tego, że gdy za każdym razem się zatrzymujesz, wciąż masz niewykorzystany margines sił i możliwości. Musisz robić więcej. Z chwilą gdy twój umysł mówi “Koniec” twój instynkt krzyczy “Następny!” Nie ma w tym nic skomplikowanego. To czysty zwierzęcy instynkt.”

Tim Grover

Z świecie natury porażka oznacza śmierć. Z tego punktu widzenia wynika bardzo ważna prawda. Musisz zaufać sobie i przestać myśleć i rozwodzić się nad tym co Ci nie wyszło i co się może stać jeśli przegrasz. Po prostu zginiesz! Na szczęście w naszym cywilizowanym świecie to tak nie działa i porażka nie oznacza śmierci. Mistrzowie jednak widzą to inaczej. Porażka sprawia, że czują się jakby umierali. Od zwycięstwa zależy ich życie. Dlatego właśnie dużo bardziej nienawidzą przegrywać niż uwielbiają zwyciężać. Przełączają się na instynkt. Przestają myśleć i po prostu działają, ufając swojemu ciału i wypracowanym umiejętnościom.

Michale Jordan za każdym razem kiedy zdobywał tytuł podnosił ku górze o jeden palec więcej. Pusty palec, na którym pragną widzieć kolejny sygnet mistrzowski. Był nienasycony. On nie cieszył się i nie świętował osiągniętych celów, ponieważ dawały mu one tylko chwilową radość. Muhammad Ali walczył i zdobywał kolejne tytuły nie dlatego, że pragną pieniędzy czy sławy, lecz ponieważ wykrzyczał światu, że jest The Greatest i musiał sprostać własnej wizji siebie.

Aby stać się wybitnym zawodnikiem, pretendować do miana najlepszego w historii musisz być absolutnie gotowy do tego aby zrobić wszystko co konieczne, a nawet więcej. W historii świata istnieje wielu ludzi, którzy będą wspominania jeszcze przez tysiąclecia. Któż nie zna Aleksandra Wielkiego, kto nie wie kim był Ali, czy Maradona? Pele, Armstrong, Michael Schumacher, Napoleon, Spartacus to ludzie, którzy zapisali się na kartach i pamięć o nich będzie trwać wiecznie. Każdy z nich był skoncentrowany na działaniu i był gotowy zrobić wszystko, dosłownie wszystko aby osiągnąć cel.

Podsumowanie

Artykuł ten jest pierwszym z cyklu o psychologii sportu. Stanowi więc swego rodzaju wstęp. Wymienione 10 cech będę starać się opisywać dokładnie w oddzielnych tekstach. Wiem, że wiele myśli może być nieco chaotyczna i często urywana, lecz mam szczerą nadzieję, że sam przekaz będzie zrozumiały. Mistrzostwa w sporcie oraz w życiu jest celem, który powinien stawiać sobie każdy z nas. Po co trenować i wkładać wysiłek jeśli nie mamy wiary w sukces? Działajcie i piszcie co sądzicie o tym tekście. Postaram się też przełożyć go na film i puścić na kanał. Pewnie w nieco zmienionej formie, ale sens będzie na pewno zachowany.

1 myśl na “Kim jest mistrz sportu? – Boxing Factory od kulis”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *