Stara gwardia nie składa broni – Tyson vs Jones Jr.

stara-gwardia

Stara gwardia mistrzów świata wciąż zaskakuje. W ostatnim czasie powrót na ring ogłosił Mike Tyson. Tuż po nim zrobił to Evander Holyfield. Bestia odrzuciła jednocześnie walkę na gołe pięści. Żelazny pokazał tym samym, że nie wraca dla pieniędzy. Mało kto zdecydowałby się na nieskorzystanie z oferty zarobienia 20 milionów dolarów. No może poza Floydem Money’em, który po drobne się zwyczajnie nie schyla.

W internecie zaczęły krążyć nagrania z urywkami treningów Mike’a, na których widać, że jest w dobrej formie. Biorąc pod uwagę jedynie te wstawki w wielu kibicach obudziła nadzieja na zobaczenie dawnego niszczyciela w akcji z najlepszymi pięściarzami wagi ciężkiej. Zostanie najmłodszym, a następnie najstarszym mistrzem kategorii ciężkiej byłoby nie wątpliwie wyczynem godnym zapisania w bokserskiej galerii sław. Całe szczęście Tyson zdecydował się jedynie, póki co, na pojedynek pokazowy. Sporo mówiło się o tym, że jego rywalem będzie wspomniany wcześniej Holyfield, lecz ostatecznie padło na inną legendę. Mowa o nie mogącym pogodzić się z upływającym czasem Royu Jonesie Jr.

Fragmenty treningu Mike’a Tysona zapożyczone z ringpolska.pl

49.99 $ za Tyson vs Jones – Stara gwardia rządzi!

Pojedynek dwóch legend będzie transmitowany w systemie PPV za kwotę bagatela 49.99 dolarów. Jest to naprawdę wysoka cena, zwłaszcza za obejrzenie walki pokazowej. Biorące w niej udział nazwiska nadal są jednak bardzo atrakcyjne dla kibiców i wierzę, że wydarzenie dobrze się sprzeda. Sukces organizatorów gali, o ile do niego dojdzie, może oznaczać jednocześnie początek czegoś na kształt Ligii Emerytowanych Mistrzów. Swoją drogą całkiem nie głupi pomysł, który mógłby po pierwsze promować pięściarstwo, a po drugie pozwolić nam kibicom obejrzeć walki, do których nigdy wcześniej nie doszło.

Anthony Joshua komentując powrót Tysona zaznaczył, że najważniejsze jest to aby nie próbował rywalizować z obecnymi mistrzami. Trudno nie przyznać mu racji, biorąc pod uwagę, że w wadze ciężkiej ponownie królują olbrzymi, którzy są wciąż młodzi. Mimo olbrzymiej sympatii do Tysona czy Holyfielda nie sądzę aby mogli jeszcze zawojować świat. Mogą natomiast dać kibicom trochę radości i przypomnieć starszym pokoleniom dlaczego ich nazwiska są tak cenione.

Boks potrzebuje powiewu świeżości

Po całej sytuacji z zawieszeniem w jakim znalazł się świat boks potrzebuje powiewu świeżości. Takim powiewem trochę paradoksalnie może być właśnie powrót emerytowanych mistrzów. Wystarczy spojrzeć jakie zainteresowanie wzbudził sparing Floyda Mayweathera w Japonii z miejscowym kick boxerem. Ludzie uwielbiają oglądać swoich idoli w akcji. Nie oszukujmy się ale wiele osób wierzy, że minione epoki boksu były lepsze niż obecna i ze swego rodzaju nostalgią w kółko ogląda pojedynki z przed 10 czy 20 lat. Być może projekty takie jak Tyson vs Jones Jr. przyciągną tych ludzi ponownie do dyscypliny.

Liga Emerytowanych Mistrzów będzie drugim po walkach na gołe pięści pomysłem na mocniejsze rozpromowanie boksu wśród szerszej rzeszy kibiców. Oba pomysły budzą jednak sporo emocji i kontrowersji. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *