Bartosz Głowacki – po walce z Tomaszem Nowickim

Bartosz-Głowacki

Zapraszam Was do krótkiej rozmowy z bohaterem jednej z wczorajszych walk podczas gali MB Boxing Night 7 w Arłamowie. Bartosz Głowacki to zawodnik Chorten Boxing Dariusza Snarskiego. Wczoraj musiał niestety uznać wyższość swojego rywala, Tomasz Nowickiego. Przeczytajcie co miał mi do powiedzenia.

Bartosz Głowacki w krzyżowym ogniu pytań

Tomek: Cześć Bartku powiedz mi jak samopoczucie po walce?

Bartosz: Witam. Po walce czuje się dobrze, nie jestem obolały choć noszę ślady walki.

Tomek: Pierwsza runda była ewidentnie Twoja i zamroczyłeś nawet rywala. Jak to wyglądało z Twojej perspektywy?

Bartosz: Tak w 1 rundzie przeciwnik przekonał się o mojej sile i od tego momentu zaczął się cyrk. Jak dla mnie zaczął już wtedy klinczować, łapać, a czasem nawet ściągać mnie w dół.

Tomek: Od drugiej rundy Nowicki zaczynał się rozkręcać, a Ty jakby słabłeś. Co się stało?

Bartosz: W 2 rundzie stało się najgorsze. Poczułem krew. Poczułem, że przeciwnik jest naruszony, więc czekałem na ten jeden cios. Chciałem nokautu. Niestety nie było jak się rozkręcić, ponieważ ciągle uciekał, a jak już byłem bliżej klinczował lub łapał.

Tomek: Ciągłe klincze i przytrzymywanie Nowickiego było na pewno irytujące, uważasz że sędzia powinien zareagować bardziej stanowczo?

Bartosz: W 4 rundzie sędzia powiedział mu “daje Ci ostatnie upomnienie”. Niestety nie było ostatnie. Miałem wrażenie, że sędzia chroni mojego rywala. Przez co tylko coraz mocniej się frustrowałem i coraz mniej myślałem. Chciałem silniej uderzyć, bo wiedziałem, że nie będę mieć za dużo okazji przez jego ciągłe łapanie i klincze.

Tomek: Sądzisz że gdyby odebrał punkt Tomkowi to wygrałbyś tą walkę?

Bartosz: Uważam, że spokojnie 3 rundy były moje. Powinien zatem być remis, bez podjęcia punktu, który powinien zostać ewidentnie odjęty. Nie wiem jaka walkę oglądali sędziowie, ale chyba nie moją, takie mam wrażenie…

Tomek: Co dalej? Odpoczniesz i wracasz do treningów? Masz jakieś dalsze plany?

Bartosz: Teraz chwila przerwy, regeneracja i szukamy nowej oferty. Może na lipiec uda się znaleźć coś ciekawego. Jak to się mówi psy szczekają karawana jedzie dalej, jestem strasznie wkurwiony tym co się wczoraj stało, ale i zmotywowany do wprowadzenia pewnych zmian. Wnioski, które już z trenerem wyciągnęliśmy pod koniec tygodnia zaczniemy wprowadzać w życie.

Dzięki za kilka słów

Bartka znam osobiście i oglądałem jego walkę z zaciekawieniem. Nie był w niej faworytem, lecz moim zdaniem przebieg potyczki wyglądał by inaczej gdyby sędzia bardziej stanowczo zareagował na ciągłe faule Nowickiego. Gdyby zdecydował się odjąć mu punkt w 4 lub nawet 5 rundzie, ten nie miałby już tak wielkiego pola do niwelowania agresji swojego oponenta za pomocą fauli.

Walka miała swoje momenty, niestety została sprowadzona do brzydkiej szarpaniny. Trzymam kciuki za obu zawodników. Za Tomasz aby rozwijał się i toczył walki z coraz lepszymi przeciwnikami. Za Bartosza aby wyciągnął wnioski i wrócił silniejszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *