Best of the best – kibice chcą walk najlepszych

Best-of-the-best

Best of the best to tytuł starego amerykańskiego filmu, w którym na turnieju sztuk walki dochodzi do konfrontacji drużyny USA z najlepszymi reprezentantami Korei. Dlaczego o tym wspominam w kontekście boksu? Ponieważ ten film bardzo mocno na mnie wpłynął. Oglądałem go jako dziecko i pamiętam, że chciałem być dokładnie taki jak ci wojownicy z telewizora. Dziecięce marzenia, które ciągle mi towarzyszą. Prawdopodobnie są one także przyczyną tego, że aktualnie zajmuje się boksem. Zastanawiacie się do czego zmierzam, wiem. Zmierzam do tego aby powiedzieć Wam jak bardzo boks potrzebuje konfrontacji najlepszych pięściarzy świata. W mieszanych sztukach walki nikt nie przejmuje się utratą zera z rekordu. Tam ktoś przegrywa kilka lub nawet kilkanaście razy, a za chwile walczy o tytuł. Przez co nie boją się konfrontować ze sobą najlepszych pomiędzy sobą. Tego samego chciałbym w boksie.

Best of the best – najlepsi na świecie pięściarze

Aktualnie w każdej kategorii mamy po kilku doskonałych zawodników. W niższych kategoriach walczą oni ze sobą zdecydowanie częściej i chętniej. Spowodowane jest to brakiem dostępności szerszego grona potencjalnie korzystnych z punktu widzenia biznesowego rywali. Powoduje to potrzebę rywalizacji zawodników sklasyfikowanych najwyżej w rankingach. W wyższych kategoriach mamy nieco więcej zawodników, również tych pretendujących do miana najlepszego i tytułu mistrza. Z perspektywy czasu spowodowało to powstanie kilku różnych federacji bokserskich, które wyznaczały własnych mistrzów. Aktualnie istnieją cztery najważniejsze, których tytuły są faktycznie uznawane.

Mowa o federacjach IBF, WBO, WBA oraz WBC. Przez ten fakt często nie da się wyłonić jednego i niekwestionowanego mistrza świata w danej kategorii. Mistrzowie nie tyle nie chcą walczyć pomiędzy sobą co nie mogą. W grę wchodzą kontrakty telewizyjne oraz konflikty promotorskie. Zawodnik A walczy na antenie kanału Y, lecz jego potencjalnie najlepszy rywal, czyli zawodnik B występuje w programie telewizji X. Niestety boks to aktualnie olbrzymi biznes, który często spycha sport na dalszy plan. Szkoda, ponieważ z perspektywy czasu dyscyplina na tym traci.

Walki, które zmieniły boks

W ostatnich latach mieliśmy kilka walk z cyklu Best of the best. Między innymi dwie potyczki Canelo z Gołowkinem oraz Tysona Fury z Wilderem. Wcześniej jeszcze walka, która stała się już chyba klasykiem, czyli AJ vs Kliczko. Nie sposób nie wspomnieć także o walce stulecia pomiędzy Filipińczykiem Mannym Pacquiao a Amerykaninem Floyd’em Mayweather’em.

Turniej WBSS jest także wspaniałym pomysłem, który pozwolił między innymi wyłonić niekwestionowanego mistrza kategorii junior ciężkiej. W drodze do finału Usyk musiał pokonać Marco Hucka oraz Mairisa Briedisa. W finale czekał na niego inny nie pokonany mistrz. Rosyjski król nokautu Murat Gassijew. Finał wyłonił najlepszego zawodnika kategorii i pokazał drogę, która pozwoliła Ukraińcowi zapisać się na kartach historii boksu. Mimo sporych kontrowersji wokół WBSS oraz nieprzyjemnego doświadczenia jakie posiadamy z powodu walki w turnieju Krzysztofa Głowackiego cała inicjatywa jest naprawdę godna podziwu.

Best of the best – kilka walk, które muszą się wydarzyć

Pierwszą walką, która po prostu musi się wydarzyć jest pojedynek pomiędzy dwoma Anglikami, którzy aktualnie rządzą królewską kategorią wagową. Anthony Joshua wyraził już chęć walki z Tysonem Fury’m. Oczywiście Tyson ma jeszcze na głowie trzeci pojedynek z Wilderem. Nie należy skreślać Amerykanina, lecz prawda jest taka, że walka Anglików na stadionie Wembley przyniosłaby zdecydowanie większe zyski. Osobiście chciałbym także zobaczyć pojedynek AJ’a z Wilderem. Są to walki, które moim zdaniem muszą się wydarzyć, aby którykolwiek z tych zawodników mógł jawnie i niesprzecznie nazywać się najlepszym zawodnikiem wagi ciężkiej.

Bardzo chciałbym aby doszło do walki pomiędzy Biwolem, a Beterbijewem. Na szczęście do takiej walki prawdopodobnie dojdzie, ponieważ Rosjanie nie mają oporów aby konfrontować najlepszych pomiędzy sobą. Wynika to myślę głównie z innej wizji biznesu niż w Ameryce. Do walki dwóch niepokonanych mistrzów kategorii półciężkiej dojdzie pewnie w Moskwie i przyniesie ona olbrzymie zyski. Wyłoni także najlepszego zawodnika kategorii.

W wadze super średniej sytuacja zrobiła się bardzo interesująca po tym jak przeszli do niej Benavidez, Saunders oraz Canelo. Dwaj ostatni mają się ze sobą zmierzyć kiedy sytuacja ze światową pandemią w końcu się skończy. Chciałbym także zobaczyć walkę Benavideza ze Smithem, a następnie pojedynek dwóch Meksykanów pomiędzy sobą. Wyobrażacie to sobie? O ile obaj wygraliby i posiadali pasy mistrzowskie to do takiej walki może dojść. Meksykanie są wojownikami, którzy nie boją się walczyć ze swoimi rodakami. Na przestrzeni historii mieliśmy już wielkie rywalizacje zawodników pochodzenia meksykańskiego. Na myśl przychodzi mi chociażby Barrera vs Morales.

Te walki muszą się wydarzyć

Best of the best tego właśnie chcą kibice. Walki, które mogą przynieść olbrzymie korzyści finansowe, ale przede wszystkim wizerunkowe dla boksu muszą się odbywać. Takie walki odbudują wielkość naszej ukochanej dyscypliny i sprawią, że ludzie znów będą się do niej garnąć. Aby do nich doszło promotorzy i telewizje muszą schować dumę do kieszeni i nauczyć się dzielić tortem z innymi. Walki, które po prostu muszą się odbyć to:

  • Anthony Joshua vs Tyson Fury
  • Anthony Joshua vs Deontay Wilder
  • Biwol vs Beterbijew
  • Canelo vs Benavidez
  • Spencer vs Crawford
  • Rayan Garcia vs Davis
  • Łomaczenko vs Garcia/Davis
  • Smith vs Saunders

Lista może być oczywiście znacznie dłuższa i zachęcam Was do jej uzupełnienia. Jakich pojedynków uważacie, że boks potrzebuje aby móc ponownie stać się najlepszą wersją dyscypliny. Piszcie w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *