Obsesja doskonałości – walcz o swój sukces

obsesja-doskonałości

Człowiek rodzi się do tego aby osiągać wielkie rzeczy. Niestety duża część z nas wybiera przeciętność. Z tego punktu chce powiedzieć, że przeciętność nie jest czymś złym, jest jednak wybraniem łatwiejszej drogi. Zadaj sobie pytanie czy chcesz żyć jako przeciętniak czy wolisz stać się kimś wyjątkowym. Nie istotne czy mówimy tutaj wyłącznie o sporcie czy o czymś innym. Obsesja doskonałości może towarzyszyć Ci w pracy, życiu codziennym czy w jakimkolwiek aspekcie Twojego życia. Pisząc ten artykuł inspiruje się po pierwsze książką Dawida Piątkowskiego. Po drugie historią pewnych pięściarzy takich jak Vinny Pazienza.

Chcę Wam przekazać za pomocą tego artykułu, że wszystko jest możliwe. Trzeba po prostu ciężko pracować. Oczywistą oczywistością jest, że nie każdy może osiągnąć sukces, nie każdy może zostać mistrzem świata i nie każdy człowiek będzie milionerem. Istnieją pewne rzeczy, na które nie mamy wpływu. Pozostałe jednak zależą od nas i to one w dużej mierze determinują to kim jesteśmy, jak odbieramy rzeczywistość oraz w jaki sposób sobie z nią radzimy.

Obsesja doskonałości – kim chcesz być?

Wielcy ludzie zaczynają od wizji. Wspominał o tym nie kto inny jak wielki Muhammad Ali

Mistrzowie nie rodzą się w salach treningowych. Mistrzowie rodzą  się z tego, co mają głęboko w sobie – z pragnień, marzeń, wizji.

Mając wizję możesz próbować ją urzeczywistnić. Nie będzie to proste i większość osób da sobie na pewnym etapie spokój. Przestanie marzyć i stanie się właśnie tak zwanym przeciętniakiem, Zadowolą się pracą, którą lubią, dającą im możliwość pojechać raz na rok na wakacje. Zadowoli ich mały domek z psem biegającym po ogródku. I nie ma w tym absolutnie nic złego! Samemu chce mieć takie życie. Po drodze jednak marzy mi się osiągnąć coś więcej. Najwybitniejsi ludzie w historii robili to co jest trudne. Szli pod prąd. Na przekór innym, na przekór oczekiwaniom. Ali trenował bardzo intensywnie mimo, że jak sam powtarzał nienawidził każdej sekundy treningu.

W sporcie największe sukcesy osiągają tytani pracy. My jesteśmy jednak uczeni tego, że nie powinniśmy zbyt ciężko trenować, ponieważ możemy doświadczyć przetrenowania. Problem polega na tym, że w naszym jakże pięknym kraju, sportowcy cierpią na syndrom chronicznego niedotrenowania. Tutaj jednak muszę napisać także wprost co o tym myślę.

Brak rozwoju to wina zawodników

Brak sukcesów jest po części winą trenerów, którzy się nie rozwijają. Zdecydowanie bardziej jednak winię samych zawodników. To oni powinni się rozwijać, trenować ciężko i szukać sposobów na to aby wejść na wyższy poziom. To zawodnik ma zmusić trenera do rozwoju. Pięściarz jest osobą, która wychodząc do ringu pozostaje sama, Osoba taka ma za zadanie ciągle się doskonalić. Nie tylko pięściarze zresztą. Także wszyscy inni sportowcy oraz każdy pojedynczy człowiek. Przeciętny Kowalski także ma obowiązek ciągłego rozwoju, w przeciwnym razie zaczyna się cofać i staje się łatwowiernym zjadaczem chleba bez perspektyw. Wiecie co mam na myśli prawda? Młodsze pokolenia pewnie tak, chociaż osoby ze starszych roczników mogą się ze mną nie zgodzić.

Wracając do tematu. Zawodnik ma obowiązek wymuszać na trenerze jego rozwój, ponieważ to przyczynia się to rozwoju samego zawodnika. Nie ma czegoś takiego jak przetrenowanie kiedy pięściarz trenuje 2-3 godziny dziennie. Jego zmęczenie może wynikać z braku wiedzy o tym w jaki sposób powinien się odżywiać, regenerować oraz w jaki sposób powinien trenować. Najlepsi zawodnicy na świecie trenują od 4 do nawet 8 godzin dziennie. Ich cały dzień podporządkowany jest treningom. Wstają rano do pracy, czyli idą na trening. Następnie dbają o odnowę biologiczną w konkretny sposób. Następnie wykonują kolejną sesję treningową. Czasami są to dwie sesje, czasami trzy. Między nimi jednak mistrzowie poświęcają czas na rozwój umysłowy oraz mentalny. Aspekt, który u nas jest bardzo zaniedbywany. Na szczęście zaczyna się to pomału zmieniać.

Obsesja doskonałości pozwala nawet mało predysponowanemu zawodnikowi wejść na szczyt. Nie mówię o tym, że będzie się tam stale utrzymywać lecz może rywalizować z powodzeniem z najlepszymi w swojej dyscyplinie przeciwnikami. Ciężka praca zawsze bije talent nią nie poparty.

Obsesja doskonałości – sukces nie jedno ma imię

Sukces dla każdego będzie czym innym. W mierzalnym sporcie jednak mówimy zazwyczaj o osiągnięciu mistrzostwa. Zawodnik powinien dążyć do tego aby być najlepszy. Osobiście dopiero teraz do wielu rzeczy dorastam. Z dnia na dzień coraz więcej rzeczy sobie uświadamiam. Tak to właśnie wygląda w rozwoju człowieka. Z wiekiem i doświadczeniem zauważamy coraz to nowe aspekty, których wcześniej nie byliśmy w stanie dostrzec. Te aspekty pozwalają nam wyciągać wnioski, uczyć się na błędach oraz rozwijać się. Problem pojawia się wtedy kiedy ktoś nie czuje potrzeby rozwoju, nauki oraz nie chce poznawać opinii innych. Czasem warto stanąć z boku i spojrzeć na swoje działania z perspektywy osób trzecich. Czasem z kolei lepiej kompletnie się tymi osobami nie przejmować. Sportowcy cechujący się obsesją doskonałości nie dają sobie wmówić, że coś jest nie możliwe.

Znacie to powiedzenie, że coś jest nie do zrobienia aż przychodzić ktoś kto o tym nie wie i właśnie on to robi? Dokładnie tak samo jest w sporcie. Nikt nie wierzył, że da się w przeciągu 4 lat od rozpoczęcia treningów bokserskich zostać mistrzem olimpijskim! Zwłaszcza, że ten ktoś rozpoczął jakże późno, bo w wieku aż 19 lat! Tylko, że Anthony Joshua nie wiedział, że się nie da i po prostu to zrobił. Po wypadku jakiemu uległ Vinny Paz lekarze obawiali się że nie będzie on w stanie wrócić do pełni sprawności. On jednak się nie załamał i ciężko pracował, co pozwoliło mu wrócić na ring. Daniel Magic Man Jacobs wygrał z rakiem, żeby następnie zostać mistrzem świata. Życie pełne jest takich przykładów.

Przeciętność czy doskonałość masz wybór

To w jaki sposób przeżyjesz życie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. To jak będziesz reagować na pojawiające się problemy również. Istnieją osoby, które z rzucanych im pod nogi kłód budują tratwy, inne natomiast potykają się i wstają by walczyć dalej. Jeszcze inni ludzie zwyczajnie się poddają. Zadaj sobie pytanie kim chcesz być? Osobą, która walczyła do końca i nawet jeśli coś pójdzie nie tak nie będziesz mieć sobie nic do zarzucenia. Czy osobą, która się poddała w momencie gdy zrobiło się trudno? Dla mnie odpowiedź jest prosta. A dla Ciebie?

1 myśl na “Obsesja doskonałości – walcz o swój sukces”

  1. Pingback: Trening w domu - przetrwaj epidemie - Boxing Factory

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *