Robert Parzęczewski przyparty do lin, w ogniu pytań

Robert-Parzęczewski

Robert Parzęczewski to jeden z bardziej obiecujących polskich pięściarzy. Wciąż młody Arab marzy o tytule mistrza świata. Urodzony 27 października 1993 roku w Częstochowie zawodnik posiada silny cios i stale podnosi swoje umiejętności. Jest także umiejętnie prowadzony i ma charakter wojownika. Wszystko to napawa nadzieją na sukcesy na arenie międzynarodowej. Zapraszam do przeczytania wywiadu z serii przytarty do linw krzyżowym ogniu pytań z Robertem.

Robert Parzęczewski – rundy 1-3

Tomek: Jak oceniasz kondycję polskiego boksu?
Robert: Nie mamy mistrza świata, więc nie jest dobrze, ale też nie jest źle. W tym roku parę mistrzowskich walk z udziałem Polaka będzie przecież miało miejsce.

Tomek: Co jest dla Ciebie największym sukcesem?
Robert Parzęczewski: Przede wszystkim pokonywanie swoich własnych słabości.

Tomek: Najtrudniejsza walka i dlaczego ta?
Robert: Myślę, że walka ze słodyczami, ponieważ uwielbiam wszystko co słodkie.

Rundy 4-6 – przyparty do lin

Tomek: Widzisz obecnie zawodników, którzy mają szansę stać się kolejnymi polskimi mistrzami świata? Uważasz, że warto któregoś zawodnika szczególnie pilnie śledzić?
Robert: Wymienię dwa nazwiska: Krzysztof Głowacki i Michał Cieślak. Obaj niedługo zawalczą o tytuł i obaj mają szansę wygrać.

Tomek: Kto Twoim zdaniem jest najlepszym zawodnikiem Twojej kategorii i dlaczego?
Robert: Callum Smith. Wysoki, silny, dobry technicznie oraz niepokonany zawodnik, który jest triumfatorem turnieju WBSS.

Tomek: Miałeś kiedyś ochotę odejść z boksu? Dlaczego?
Robert: Nie, nigdy nie miałem takiej ochoty i oby taki dzień prędko nie nastąpił.

Rundy 7-9 – w krzyżowym ogniu pytań

Tomek: Jaki masz cel na najbliższy rok?
Robert Parzęczewski: Wygrywać kolejne walki i rozwijać się sportowo. Chciałbym także zawalczyć i oczywiście wygrać po za granicami Polski

Tomek: Powiedz tak szczerze czym dla Ciebie jest pięściarstwo?
Robert: Lepszą drogą życia. Nie wiadomo gdzie bym był i co robił gdyby nie boks.

Tomek: Z kim chciałbyś znaleźć się w ringu?
Robert: Z Canelo Alvarezem, który jest zdecydowanie jednym z najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe.

Robert Parzęczewski – rundy 10-12

Tomek: Najmocniejszy cios jaki kiedykolwiek przyjąłeś?
Robert: Urażona duma po ostatniej walce.

Tomek: Najlepsza walka jaką widziałeś?
Robert: Dużo jest tego i ciężko wybrać jeden pojedynek.

Tomek: Kiedy ponownie wejdziesz do ringu?
Robert: Plan jest taki abym zaboksował w kwietniu.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że powyższy wywiad również się Wam podobał. Jeśli tak to dajcie znać, że chcecie przeczytać kolejne. Osobiście życzę Robertowi mnóstwa sukcesów oraz spełnienia marzenia jakim jest walka z Canelo Alvarezem. Myślę, że Wy również życzycie mu jak najlepiej. Wyobrażacie to sobie? Byłoby to nie wątpliwie jedno z największych wydarzeń w dziejach polskiego pięściarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *