Walka stulecia – Floyd Mayweather Jr. vs Manny Pacquiao

walki-stulecia

Walka stulecia pomiędzy Floydem Mayweatherem Jr a Manny’m Pacquiao miała być wielkim bokserskim świętem. Okazała się jednak przede wszystkim największym przedsięwzięciem biznesowym Floyda. Amerykanin zarobił na tej walce blisko 250 milionów dolarów. Filipińczyk niebagatelne 150 milionów. Dla kibiców była to jednak walka spóźniona o co najmniej 5 lat.

Geniusz Floyda

Mayweather słyną z umiejętnego dobierania sobie rywali oraz czasu walki z nimi. Potrafił wybierać teoretycznie najgroźniejszych przeciwników w najlepszym dla siebie momencie na stoczenie z nimi walki. Tak było w walce z Corralesem, czy Hattonem. W momencie kiedy na szczytach list P4P królował Amerykanin, po piętach cały czas deptał mu Filipińczyk. Wciąż jednak mieliśmy różne zawirowania wokół tej walki. Raz jeden nie godził się na testy bo bał się igieł. Chodzi tutaj o Pac Mana, który tłumaczył się faktem, że miał złe wspomnienia z pobieraniem krwi przed walką, gdyż mocno go to osłabiło. Raz drugi miał po prostu inne plany. Prawda jest jednak taka, że Floyd umiejętnie wyczekał moment, w którym będzie miał największe szanse na zwycięstwo.

Walka stulecia – przebieg

Przebieg walki był mocno przewidywalny. Filipińczyk atakował, a Amerykanin kontrował. Okazało się, że Floyd jest większy, silniejszy i doskonale przygotowany. Zawsze wychodząc do ringu był skoncentrowany w 100%, teraz jednak można było dostrzec na jego twarzy nadludzkie skupienie. Chciał udowodnić całemu światu swoją wyższość. Przez 12 rund walczył wręcz perfekcyjnie. Pacquiao z kolei cały czas szukał okazji do zadania swoich piekielnych kombinacji. Był jednak w tej walce bezradny. Nie mógł zrobić Floyd’owi krzywdy i przegrał zasłużenie na punkty.

Miały być wielkie grzmoty, a było jak zawsze podczas walk Mayweathera. Spłynęła gotówka, a kibice mieli niedosyt. Najgorsze były tłumaczenia Filipińczyka po walce. Przyznał, że wychodził do takiego pojedynku z niezaleczoną kontuzją barku. To nie było profesjonalne.

Statystyki ciosów mówią cała prawdę o tej walce:

Ciosy ogółem – zadane/celne:
Mayweather 435/148 (34%), Pacquiao 429/81 (19%)

Ciosy zadane przednią ręką:
Mayweather 267/67 (25%), Pacquiao 193/18 (9%)

Tzw. mocne uderzenia:
Mayweather 168/81 (48%), Pacquiao 236/63 (27%)

Walka stulecia – rewanż?

Po walce stulecia Floyd wziął łatwego rywala i zakończył karierę, Pac Man nadal walczy i nawet ponownie zdobył tytuł mistrzowski. Wciąż udowadnia, że jest wybitnym pięściarzem. Do rewanżu z Mayweatherem nigdy nie doszło i w sumie całe szczęście. Kolejna walka nie wiele różniła by się od pierwszej. Po za tym Floyd nie zaryzykuje teraz powrotu i utraty zera ze swojego nieskazitelnego rekordu, który jest jego dumą. Mówi się co jakiś czas o potencjalnym drugim starciu pomiędzy tymi dwoma niewątpliwie najlepszymi zawodnikami swojej ery. Prawda jest taka, że są to tylko czcze życzenia części kibiców i dziennikarzy. Floydowi w to oczywiście graj, ponieważ uwielbia być w centrum uwagi.

Pytanie brzmi kto z Was chciałby obejrzeć taką walkę. Osobiście będąc wielkim fanem Filipińczyka nie sądzę aby taka walka miała inny niż finansowy sens. Wygenerowałaby zapewne nieco mniejsze pieniądze niż poprzedni pojedynek, lecz wciąż byłyby to kwoty olbrzymie. Mimo faktu, że Pac Man jest obecnie mistrzem świata i pokonał niedawno w dobrym stylu Keitha Thurmana to wciąż Floyd ze swoim stylem pozostawał by rywalem nad wyraz ciężkim. Kursy bukmacherskie mogłyby stawiać nawet w roli faworyta Filipińczyka, jednak nie odważyłbym się postawić przeciwko Amerykaninowi.

Floyd zostanie na emeryturze

Mayweather moim skromnym zdaniem pozostanie na sportowej emeryturze. Być może stoczy jeszcze jakieś walki pokazowe, jak ta w Japonii. Dostanie za prę minut w ringu kilkanaście milionów i będzie szczęśliwy. Prowadzi obecnie kilka dobrze prosperujących biznesów. Jest zdrowy i cieszy się życiem. Pozostaje w formie z tego co można zaobserwować na jego social mediach, lecz powrót do zawodowego boksu wydaje się nierealny. Większość zawodników wracało ze względów finansowych. Floyd jest ustawiony na całe życie. Nawet przy jego rozrzutności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *