Największe walki do zrobienia w 2020 roku

Największe-walki-do-zrobienia

Największe walki do zrobienia w 2020 roku? Jest ich tyle, że można pisać o tym godzinami. Postaram się wybrać jednak zaledwie 5 pojedynków, które chciałbym abyśmy mieli przyjemność oglądać. Ciekawy jestem także Waszych opinii na ten temat. Zachęcam do dyskusji pod artykułem.

Wilder/Fury vs Joshua – Największe walki do zrobienia w wadze ciężkiej

Deontay Wilder w lutym podejdzie do rewanżu z Tysonem Fury’m. Ich pierwszy pojedynek zakończył się nieco kontrowersyjnym remisem. Druga walka zapowiada się naprawdę wyśmienicie. Tyson zmienił trenera. Wilder z kolei poznał już na co go stać. Uważam, że nie będzie się teraz obawiać uderzeń Tysona, który nie słynie z mocnego ciosu. Czekam niecierpliwie na ten pojedynek. Jeszcze mocniej chciałbym jednak zobaczyć pełną unifikację w królewskiej kategorii wagowej. Zwycięzca lutowej walki powinien zmierzyć się z Anthonym Joshuą.

Anglik wrócił na tron po tym jak niespodziewanie z niego spadł. Jego rewanżowy pojedynek z Andym Ruizem Jr. budzi skrajne emocje. Z jednej strony nie podobał się części kibiców, ponieważ oczekują oni od mistrza wagi ciężkiej twardej walki, a nie skakania na nogach. Jest to nieco niezrozumiałe biorąc pod uwagę, że Ci sami ludzie wychwalają styl Tysona. AJ zaproponował nawet ostatnio pomoc Fury’emu w przygotowaniach do jego rewanżowej walki z Wilderem.

Pojedynek pomiędzy Tysonem Fury’m a Anthonym Joshuą byłby największą walką w historii brytyjskiego boksu. Dwóch wspaniałych zawodników, dwóch mistrzów wagi ciężkiej. O takim pojedynku unifikacyjnym marzy za pewne każdy Anglik. Plany te może jednak pokrzyżować Deontay Wilder, który w pierwszej walce rzucał Tysona dwukrotnie na deski. Zwycięstwo w rewanżowej walce nad Fury’m sprawi, że temat jego walki z AJ nie będzie schodzić z ust ekspertów i kibiców bokserskich.

Byłaby to największa walka do zrobienia w dzisiejszej wadze ciężkiej. Być może jedna z większych w historii, na takie stwierdzenia jest jeszcze jednak zdecydowanie za wcześnie. Szanse na taki pojedynek oceniam jako realne.

Największe walki do zrobienia – Canelo vs Smith

Saul Canelo Alvarez, uznany pięściarzem roku przez ekspertów telewizji ESPN nie możę narzekać na brak ciekawych ofert walk. Może wrócić do wagi średniej, gdzie czeka go trylogia z GGG. Może także zostać w kategorii półciężkiej. Taka opcja raczej się jednak nie wydarzy, ponieważ Meksykanin oddał tytuł tej dywizji. Swoje udowodnił. Oznaczać to może ze sporym prawdopodobieństwem, że kolejną walkę stoczy w kategorii super średniej. W kuluarach mówi się o pojedynku albo z Bill Joe Saundersem, ale z Callumem Smithem.

Osobiście bardziej ciekawi mnie pojedynek Canelo ze zwycięzcą turnieju WBSS. Wyobrażacie sobie taki pojedynek na stadionie Wembley? Byłaby to chyba jedyna okazja abyśmy mieli szansę zobaczyć pojedynek Meksykanina w Europie. Szansę na taką walkę oceniam jako realne, choć niestety w Ameryce.

Crawford vs Manny Pacquiao

Ze względów zdrowotnych nie wiadomo kiedy na ring powróci Errol Spence Jr. Jego pojedynek z Crawfordem i tak byłby ciężki do zorganizowania. Uważam, że w takim przypadku największą walką w kategorii półśredniej jest pojedynek unifikacyjny pomiędzy Amerykaninem, a genialnym Filipińczykiem.

Pac Man odprawił niedawno innego mistrza młodszego pokolenia, Keitha Thurmana. Jak sam mówi jest otwarty na walkę z Crawordem i unifikacje. Pytanie brzmi czy uda się zorganizować taki pojedynek, skoro jego drogi rozeszły się z Bobem Arumem. Grupa Top Rank należąca do sędziwego już promotora ma przecież podpisany kontrakt z Terencem. Nie od dziś wiadomo, że umowy telewizyjne i podział tortu jest kwestią zaporową w przypadku wielu walk. Przez chciwość siedzących za biurkiem biznesmenów często nie oglądaliśmy pojedynków, które powinny się odbyć.

Pomijając już jednak te kwestie, ciekawy jestem jak widzielibyście taki pojedynek? Czy Manny ma szansę po raz kolejny zaszokować bokserski świat? Zdecydowanym faworytem byłby Amerykanin, lecz sądzę, że nie walczył jeszcze z kimś pokroju Filipińczyka. Szanse na takie starcie oceniam niestety na mało prawdopodobne.

Największe walki do zrobienia – unifikacja w pół ciężkiej

Bardzo chciałbym zobaczyć walkę pomiędzy dwoma rosyjskimi mistrzami kategorii pół ciężkiej. Walka Bivol vs Beterbijew w Moskwie byłaby zdecydowanie wyjątkowym wydarzeniem. Rosjanie przyzwyczaili nas do tego, że potrafią organizować wspaniałe pojedynki. Nie są jednak skłonni zestawiać ze sobą swoich zawodników. Dlatego do takiego pojedynku mogło by dojść wyłącznie w USA.

Siła Beterbijewa, czy technika Bivola? Pojedynek bez wyraźnego faworyta, z tych typu 50-50. Walka pomiędzy dwoma mistrzami wagi pół ciężkiej byłaby dla kibiców niewątpliwie prawdziwym świętem. Kto się ze mną nie zgodzi? Szansę na taką walkę oceniam jako realne.

Łomaczenko vs Davis

Vasyl Łomaczenko ma stoczyć pojedynek z Teofilo Lopezem w pierwszej połowie roku 2020. Będzie to naprawdę wspaniała walka. Sądzę jednak, z całym szacunkiem do Lopeza, że okaże się dla niego zbyt doświadczony. Z tego względu bardzo chciałbym zobaczyć walkę Łomaczenki z Tankiem Davisem, promowanym przez Floyda Mayweathera. Sporo mówi się o tym, że Money nie puści swojej największej gwiazdy na Ukraińca, ponieważ zdaje sobie sprawę z olbrzymiego ryzyka. Wynika z tego, że hoduje kolejnego pięściarza z obsesją na punkcie zera w rekordzie. Do takiej walki mogłoby dojść już teraz. Sprytny promotor poczeka jednak aż Ukrainiec się zestarzeje.

Moim zdaniem siła i agresja Tanka mogłaby już w tym momencie sprawić Wasylowi nie lada problemy, a ich pojedynek miałby szansę stać się walką roku. Szansę na takie starcie oceniam niestety jako bliskie zera.

Podsumowanie – największe pojedynki do zrobienia w 2020 roku

Walk, które chciałbym obejrzeć w nadciągającym roku jest zdecydowanie więcej. Wymienione wyżej stanowią jednak mój absolutny Top. Jakie pojedynki Wy uważacie za najbardziej interesujące zarówno te, na które mamy szansę się doczekać, jak i te kompletnie nierealne?

2 myśli na “Największe walki do zrobienia w 2020 roku”

  1. Pingback: Ćwiczenia na brzuch dla pięściarzy - mięśnie ze stali! - Boxing Factory

  2. Pingback: Bolesne porażki polskich pięściarzy - Boxing Factory

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *