Pięściarz roku 2019 według ESPN

Pięściarz-roku-canelo

Pięściarz roku to olbrzymie wyróżnienie w bokserskim świecie. W tym roku według telewizji ESPN na to miano zasłużył Meksykanin, Saul Canelo Alvarez. Tuż za nim w rankingu znaleźli się następujący pięściarze:

  1. Manny Pacquiao
  2. Errol Spence Jr.
  3. Josh Taylor
  4. Deontay Wilder

Pytanie brzmi czy to właśnie Ci zawodnicy zasłużyli na takie wyróżnienia. Wilder w ciągu roku 2019 stoczył dwa pojedynki. Po kontrowersyjnym remisie z Tysonem Fury’m w maju odprawił Dominica Breazeale‘a, a w listopadzie dał rewanż wiekowemu, lecz wciąż bardzo groźnemu Luisowi Ortizowi. Obie walki zakończyły się przez nokaut. Wilder udowodnił, że może uśpić rywala w każdej chwili za pomocą pojedynczego ciosu. Dysponuje chyba jednym z najmocniejszych uderzeń w historii wagi ciężkiej. Oczywiście ciężko jest to stwierdzić i znajdą się zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy takiej teorii. W każdym razie moim skromnym zdaniem Wilder nie zasłużył na znalezienie się w czołowej 5 takiego rankingu. Wielu pięściarzy może poszczycić się większymi dokonaniami w przeciągu zbliżającego się ku końcowi roku 2019-go.

Pięściarz-roku-wilder

Pięściarz roku – zwycięzca turnieju o puchar imienia Muhammada Ali

Na czwartym miejscu sklasyfikowany został Josh Taylor, który ten rok może zaliczyć do bardzo udanych. W pierwszej połowie 2019 roku wygrał pojedynek półfinałowy turnieju WBSS z Ivanem Baranchykiem. Następnie zmierzył się z innym niepokonanym mistrzem swojej kategorii Regisem Prograisem. Stawką pojedynku był nie tylko puchar imienia Muhammada Ali’ego lecz także tytuł mistrza świata WBA Super, IBF oraz WBC Diamond.

Ten młody szkocki pięściarz osiągnął w tym roku naprawdę dużo i moim zdaniem zasłużył na wyższą lokatę w tym zestawieniu. Warto zaznaczyć, że zabrakło w rankingu innego triumfatora turnieju WBSS, japońskiego potwora Naoya Inoue.

Taylor-prograis

Errol Spence Jr. na najniższym stopniu podium

Errol Spence Jr. w kończącym się roku także stoczył dwa pojedynki. Najpierw odprawił genialnego, lecz znacznie mniejszego Mikey’a Garcię. Mikey przeskoczył aż dwie kategorie wagowe aby móc skrzyżować rękawicę z mistrzem kategorii półśredniej. Wielu uważało to za szaleństwo, lecz spora część ekspertów wierzyła w umiejętności Garcii. Okazało się, że pomimo, iż na przeciw siebie stanęło dwóch wybitnych pięściarzy to warunki fizyczne były nie do przejścia dla mniejszego z zawodników. Errol stłamsił Garcię i pewnie wygrał walkę.

W drugiej połowie roku doszło do jego pojedynku unifikacyjnego z Shawnem Porterem. Na szali znalazły się pasy WBC oraz IBF. Walka wróżyła możliwość wyłonienia w przeciągu najbliższego roku jedynego, niekwestionowanego mistrza tej kategorii. Dawała na to w każdym razie nadzieję. Sam pojedynek stał na bardzo wysokim poziomie i był wyrównanym widowiskiem. Ostatecznie to ręka Spence’a poszybowała w górę. Jego dalsze pojedynki z innymi mistrzami niestety mocno się oddaliły przez wypadek jakiemu niedawno uległ. Jego stan nie jest jeszcze oficjalnie znany. Szkoda, bo moglibyśmy być świadkami kolejnej unifikacji. Tym razem w walce z genialnym Filipińczykiem. Bo na walkę z Crawfordem nie powinniśmy zbytnio liczyć.

Spence-porter

Errol Specne Jr. zasłużył na miejsce w rankingu telewizji ESPN. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Czy jednak powinien znaleźć się na podium? Unifikacja tytułów oraz kandydat do walki roku dają mu prawdopodobnie odpowiednią ku temu pozycję.

Manny Pacquiao, czyli wciąż genialny Filipińczyk

Manny również w tym roku stoczył dwie walki. W pierwszej rozwiązał Problem i odesłał Bronera na emeryturę. Sam ten fakt dla wielu kibiców jest już sporą zasługą. Nie będę ukrywać, że samemu nie przepadam za Amerykaninem. Samozwańczy następca Floyda i jego wersja dla ubogich poraz kolejny zderzyła się ze ścianą. Manny zrobił co do niego należało i otworzył sobie drzwi do walki o tytuł z Keithem Thurmanem.

Sporo starszy Filipińczyk nie był faworytem tego pojedynku lecz okazało się, że wciąż ma w sobie to coś. Coś co czyniło go tak wspaniałym pięściarzem. Jego pojedynek z Thurmanem oglądało się z prawdziwą przyjemnością. Manny udowodnił, że istnieją pięściarze, dla których wiek to tylko liczba.

Moim zdaniem jednak nie zasłużył na tak wysokie miejsce w rankingu. Sądzę, że umieszczenie go tam przez ekspertów ESPN było raczej wyrazem szacunku. Biorąc pod uwagę całokształt kariery zgodzę się z tym. Biorąc jednak pod uwage jedynie ten rok, Pac Man zasłużył co najwyżej na 5 miejsce.

Pacman

Pięściarz roku – Saul Canelo Alvarez

Pięściarzem roku został Canelo Alvarez, który najpierw zunifikował tytuły wagi średniej w walce z Danielem Jacobsem, a następnie poszedł dwie kategorię wagowe w górę by stać się mistrzem w czwartej dywizji. Jego starcie z Krusherem było świetnym widowiskiem, na które wielu kibiców długo czekało. Saul udowodnił, że jest pięściarzem wybitnym. Od czasu porażki z Floydem Mayweatherem cały czas się rozwija. Pisze własną historię. Z całą pewnością trafi do Bokserskiej Galerii Sław.

pięściarz-roku-canelo-jacbos

Pytanie brzmi czy zasłużył na pierwsze miejsce w rankingu? Przecież w tym roku naprawdę dużo się wydarzyło. Mamy za sobą dwa finały turnieju WBSS. Walki takie jak Anthony Joshua vs Andy Ruiz Jr., czy Vasyl Łomaczenko vs Luke Campbell. Moim zdaniem owszem zasłużył. Można go nie lubić lecz trzeba oddać mu szacunek za to co osiągnął. W poprzednim roku bezapelacyjnie górą był Usyk. W 2019 jednak stoczył zaledwie jedną łatwą walkę. Brak aktywności z powodu kontuzji wykazał Gassijew. Większość topowych zawodników stoczyła po 2 walki. Wybór jest więc mimo wszystko ograniczony.

Podsumowanie

Powiedzcie jak wygląda Wasz ranking na najlepszego? Kto według Was powinien zostać wyróżniony? Pięściarz roku – naprawdę ciężki wybór. Mój prywatny ranking wygląda następująco:

  1. Saul Canelo Alvarez
  2. Josh Taylor
  3. Naoya Inoue
  4. Errol Spence Jr.
  5. Manny Pacquiao

2 myśli na “Pięściarz roku 2019 według ESPN”

  1. Pingback: Największe walki do zrobienia w 2020 roku - Boxing Factory

  2. Pingback: Bokserskie podsumowanie roku 2019 - Boxing Factory

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *