90-te Mistrzostwa Polski Seniorów w boksie

Mistrzowie-polski

Już dziś ruszają 90-te Mistrzostwa Polski seniorów. Tym razem pięściarze z całego kraju zjechali do Opola. Frekwencja jest olbrzymia. Zgłoszonych zostało aż 178 zawodników. Najliczniejsza grupa, aż 35 osób, będzie rywalizować w kategorii półśredniej.

Czekają nas dni pełne emocji. Na ringu w Opolu zaprezentują się zawodnicy tacy jak Damian Durkacz, Mateusz Polski, Jarosław Iwanow, Sebastian Wiktorzak, Bartosz Gołębiewski, Daniel Adamiec czy dwóch zawodowców w osobach Pawła Rumińskiego oraz Mateusza Masternaka.

Klikając w zdjęcie możecie przejść do listy zgłoszonych zawodników na 90-te Mistrzostwa Polski Seniorów

Czy zawodowiec powinien walczyć z amatorami? Mateusz Masternak na Mistrzostwach Polski

W związku z nowymi przepisami, które obowiązują już kilka dobrych lat na ringach olimpijskich mogą występować pięściarze zawodowi. Ciągle trwają dyskusje czy takie rozwiązanie jest korzystne dla sportu. Ma ono przyciągnąć do boksu większą liczbę sponsorów i kibiców. Federacje robią jednak wszystko aby ich mistrzowie oraz pierwsza 10 rankingów nie próbowała podejmować kroków w kierunku uczestniczenia w Olimpiadzie.  

Udział w Olimpiadzie ogłosił niedawno obecny mistrz świata wagi ciężkiej Andy Ruiz Jr. Wcześniej swoich sił chciał spróbować Manny Pacquiao. Obaj zawodnicy szybko zrezygnowali z tego pomysłu, w czym pomogły im federacje. Głównym przeciwnikiem udziału pięściarzy zawodowych w starciach z amatorami jest prezydent WBC José Sulaimán.

Na poprzedniej olimpiadzie startowało kilku zawodowców i nie odnieśli oni żadnych znaczących sukcesów.

Próba zdobycia przepustki na olimpiadę Mateusza Masternaka

Mateusz Masternak zawiesił karierę zawodowego pięściarza. Jego cel to wystartować na Mistrzostwach Polski Seniorów. Zwycięstwo w nich ma pozwolić mu walczyć o kwalifikacje olimpijskie. To czy uda mu się wygrać złoty medal w Opolu nie jest takie pewne.

Boks olimpijski jest innym sportem niż boks zawodowy. Trzy rundy muszą być przepracowane na wysokim tempie, a ciosy w atestowanych rękawicach są mniej odczuwalne. Przy wadze 90 kilogramów wzwyż wciąż lepiej ich nie przyjmować. Trudniej jednak o nokaut. Przez co zawodnicy są bardziej śmiali, wyprowadzają więcej ciosów i muszą wykazać się olbrzymią kondycją.

Pytanie brzmi po co taki krok podjął Mateusz Masternak? Czy jest to głód olimpijskiego złota i powrót niespełnionych za młodu ambicji, czy też próba zwrócenia na siebie uwagi i zarobienia dobrych pieniędzy małym, stosunkowo, kosztem?

Pewne jest, że start na Mistrzostwach Polski wiążę się z brakiem możliwości startowania w walkach zawodowych i zarabiania na boksie. Sugeruje to jasno, że ktoś musiał zainwestować w start Mateusza. Być może widząc w nim szansę na odbudowanie potęgi polskiego boksu olimpijskiego.

Moim zdaniem nie tędy droga.

Jak odbudować polski boks olimpijski?

Z całym szacunkiem do Mateusza Masternaka, jego start na Mistrzostwach Polski oceniam jako zły pomysł. Z dwóch powodów.

Po pierwsze, jako doświadczony zawodnik, który brał udział chociażby w turnieju WBSS, powinien próbować toczyć walki o przynajmniej europejskie tytuły. Ma papiery by wygrywać na takim poziomie. Ciężko jest mu przeskoczyć do elity, lecz nigdy nie dał plamy. Jego walki są emocjonujące. Prezentuje dobry, techniczny boks, który chce się oglądać. Skoro więc zdecydował się kiedyś podążyć drogą zawodowego pięściarza, teraz nie powinien próbować wracać do punktu wyjścia.

Po drugie boks olimpijski przeznaczony jest dla pięściarzy amatorskich. Są to chłopaki, którzy trenują po szkole, po pracy czy też na pół gwizdka. W zależności od możliwości czasowych i finansowych. Mało, który z nich na boksie zarabia, Żyć jednak muszą i rachunki płacić też. Odbudowa polskiego boksu olimpijskiego powinna zatem skoncentrować się w pierwszej kolejności na zapewnieniu młodym chłopakom warunków do trenowania, np. w formie stypendium sportowego. Kolejnym krokiem jest niewątpliwie wyszkolenie trenerów, których nam brakuje. Trenerów wykwalifikowanych, zgłębiających techniki nauczania i opierających swoją wiedze na doświadczeniu. Nie sztuką jest przecież, trenować amatorsko przez rok, zrobić kurs i nazywać się wielkim trenerem. Efekty takich praktyk widoczne są obecnie na każdym kroku.

Co przyniosą nam Mistrzostwa Polski w Opolu?

Mistrzostwa Polski w Opolu przyniosą nam zdecydowanie spore bokserskie emocje. Szkoda tylko, że takie wydarzenia nie są odpowiednio nagłośnione. Moim zdaniem nie tylko finały, lecz wszystkie walki powinny być transmitowane w TVP Sport. Same walki finałowe natomiast zasługują na miejsce w otwartej telewizji TVP 1. Mogłoby to spowodować wzrost popularność pięściarstwa wśród niedzielnych widzów.

Wielu promotorów jest zdania, że w ostatnich latach poziom polskiego boksu olimpijskiego jest bardzo niski. Nic jednak nie robią w celu jego poprawy. Anglicy zainwestowali olbrzymie pieniądze w rozwój boksu. Śmietankę spijają nieustannie nie tylko w trakcie Olimpiady. Jest to kraj, który ma obecnie najwięcej zawodowych mistrzów świata.

Czekam na dzień, w którym PZB połączy siły z największymi polskimi promotorami i razem będą próbować odbudować utraconą potęgę. Talentów nam nie brakuje. Brakuje jednak szkoleniowców, zaplecza oraz pieniędzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *